Europejska Unia Piłkarska poprze swojego zawieszonego szefa Michela Platiniego w wyborach prezydenckich FIFA - oświadczył sekretarz generalny UEFA Gianni Infantino. Wezwał także, by wszelkie wątpliwości wokół tej kandydatury mogły być rozwiane do połowy listopada.

Europejska Unia Piłkarska poprze swojego zawieszonego szefa Michela Platiniego w wyborach prezydenckich FIFA - oświadczył sekretarz generalny UEFA Gianni Infantino. Wezwał także, by wszelkie wątpliwości wokół tej kandydatury mogły być rozwiane do połowy listopada.
Szef UEFA Michel Platini /TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA

W ubiegłym tygodniu Platini został zawieszony na 90 dni przez Komisję Etyczną FIFA w związku z niejasnymi okolicznościami przekazania mu przez zawieszonego obecnie prezydenta Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej Josepha Blattera dwóch milionów franków szwajcarskich (ok. 7,7 mln zł).

Popieramy prawo Michela Platiniego do sprawiedliwego procesu, aby mógł się oczyścić - powiedział Infantino po zwołanym w Nyonie nadzwyczajnym posiedzeniu Komitetu Wykonawczego UEFA oraz po spotkaniu szefów 54 narodowych federacji europejskich.

Komitet jednogłośnie poparł Platiniego, podobnie jak prezesi narodowych federacji. UEFA ma jednolite stanowisko. Wszystkie kraje popierają pana Platiniego - zapewnił dziennikarzy prezes austriackiej federacji Leo Windtner.

Infantino zaapelował, aby sprawa Platiniego mogła być wyjaśniona do połowy listopada, przechodząc przez wszystkie instancje: Komisję Etyczną FIFA, Izbę Odwoławczą FIFA i Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu.

Wybory prezydenta FIFA mają się odbyć 26 lutego przyszłego roku. Wyłonią one następcę Blattera, który jest podejrzany m.in. o podpisanie w 2005 roku niekorzystnego dla FIFA kontraktu z Karaibską Unią Piłkarską i o wiele innych przypadków działania w sprzeczności z interesem organizacji, w tym związanych z prawami telewizyjnymi i marketingiem. Szwajcar miał również przekazać nielegalnie dwa miliony franków szwajcarskich Platiniemu w okresie między styczniem 1999 a czerwcem 2002 roku.

Tymczasowym szefem FIFA został w ubiegłym tygodniu, po zawieszeniu Blattera, Kameruńczyk Issa Hayatou, od 1988 roku prezydent Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej. Hayatou zapewnił, że nie będzie się ubiegać o stanowisko prezydenta FIFA.

FIFA jest w kryzysie od połowy obecnego roku, kiedy przed kongresem w Zurychu szwajcarska policja - we współpracy z Amerykanami - zatrzymała siedmiu prominentnych działaczy i postawiła im zarzuty korupcyjne. Kilka dni później na kolejną kadencję wybrano kierującego organizacją od 1998 roku Blattera. Naciskany jednak przez media, opinię publiczną i innych działaczy zapowiedział, że poda się do dymisji w lutym 2016 roku.

Kandydaci mogą zgłaszać się do 26 października. W czwartek swoją kandydaturę zgłosił oficjalnie jordański książę Ali bin Al-Hussein. Wcześniej chęć ubiegania się o najważniejsze stanowisko w futbolu sygnalizowali szef liberyjskiego związku Musa Bility oraz byli piłkarze - Brazylijczyk Zico i Argentyńczyk Diego Maradona.

(pj)