Bayern pokonał w Monachium FC Augsburg 3:1, a Borussia wygrała w Dortmundzie z drugoligowym Union Berlin w rzutach karnych, w 1/16 finału piłkarskiego Pucharu Niemiec. Robert Lewandowski był rezerwowym Bayernu, a Łukasz Piszczek rozegrał w BVB cały mecz.

Bayern pokonał w Monachium FC Augsburg 3:1, a Borussia wygrała w Dortmundzie z drugoligowym Union Berlin w rzutach karnych, w 1/16 finału piłkarskiego Pucharu Niemiec. Robert Lewandowski był rezerwowym Bayernu, a Łukasz Piszczek rozegrał w BVB cały mecz.
Piłkarze Bayernu Monachium po meczu /PAP/EPA/Matthias Balk /PAP/EPA

Bayern zdobył pierwszą bramkę już w drugiej minucie, a efektowną indywidualną akcją popisał się obrońca Philipp Lahm. Na 2:0 podwyższył w 41. minucie po główce 21-letni Amerykanin Julian Green. Później po jednym karnym zmarnowali piłkarze obu drużyn - Manuel Neuer obronił strzał Koreańczyka Ja-Cheola Koo w 48. minucie, a chwilę później w bramkę z 11 metrów nie trafił Thomas Mueller.

Goście, którzy w sobotę podejmą Bayern w Bundeslidze, zdobyli bramkę w 68. minucie po indywidualnej akcji innego Koreańczyka - Dong-Won Ji poradził sobie z obrońcą gości i oddał mocny strzał z niewielkiej odległości, nie dając szans Neuerowi. Później jednak to obrońcy trofeum kontrolowali wydarzenia na boisku, a w doliczonym czasie na 3:1 wynik ustalił Austriak David Alaba.

W 81. minucie na placu gry pojawił się Holger Badstuber. Był to jego pierwszy mecz o stawkę w barwach Bayernu od lutego - długo leczył zerwane więzadła w kolanie. Wcześniej również pauzował przez kilka miesięcy z tego samego powodu.

Mecz w Dortmundzie rozpoczął się z kilkunastominutowym opóźnieniem ze względu na problem z bramkami przy wejściu na sektor gości. Borussii zwycięstwo przyszło znacznie trudniej niż Bayernowi, mimo że miała teoretycznie słabszego rywala. Gospodarze prowadzili od końcowych minut pierwszej połowy po samobójczym trafieniu Michaela Parensena, ale w końcówce drugiej części gry wyrównał Steven Skrzybski, doprowadzając do dogrywki.

W dodatkowych dwóch kwadransach gole nie padły, więc o awansie decydowały rzuty karne. Borussia wykorzystała wszystkie "jedenastki" (Ousmane Dembele, Matthias Ginter i Mario Goetze), natomiast w ekipie rywali nikt nie zdołał pokonać bramkarza Romana Weidenfellera.

Dogrywka potrzebna była również w Kolonii, gdzie FC Koeln ostatecznie pokonało Hoffenheim 2:1 (po 90 minutach było 1:1). Cały mecz w barwach gospodarzy rozegrał Paweł Olkowski, a rezerwowym gości był Eugen Polanski.

Awans uzyskała także drużyna Schalke 04 Gelsenkirchen, która pokonała na wyjeździe FC Nuernberg 3:2.

We wcześniejszym spotkaniu Artur Sobiech zdobył bramkę i miał asystę w meczu Hannoveru 96 z innym drugoligowcem Fortuną Duesseldorf. Gospodarze wygrali 6:1. Z kolei powracający do pełni sił po kontuzji pleców Jakub Błaszczykowski rozegrał całe spotkanie w barwach VfL Wolfsburg z Heidenheim, wygrane przez "Wilki" 1:0.

Wpadki zaliczyły za to dwa inne kluby ekstraklasy. FSV Mainz przegrało na wyjeździe z drugoligowym Greuther Fuerth 1:2, natomiast jeszcze większy powód do wstydu miała ekipa SV Darmstadt 98, która uległa rywalowi z czwartej dywizji - Astorii Walldorf 0:1. W tym amatorskim klubie w wyjściowym składzie zagrało m.in. sześciu studentów.

We wtorek blamażu podobnego kalibru doświadczyła trzecia drużyna ubiegłego sezonu Bundesligi - Bayer Leverkusen. "Aptekarze" przegrali w rzutach karnych z trzecioligowym Sportfreunde Lotte.

Do kolejnej rundy awansowały również SV Sandhausen, Arminia Bielefeld, TSV Monachium, Hertha Berlin, Borussia Moenchengladbach, Hamburger SV oraz Eintracht Frankfurt.