Johannes Dale-Skjevdal poprowadził norweską reprezentację do historycznego sukcesu, triumfując w biegu masowym biathlonistów na 15 km w Anterselvie. Dzięki jego zwycięstwu Norwegowie zdobyli rekordowy, siedemnasty złoty medal na tegorocznych igrzyskach olimpijskich.

Postacią numer jeden w biegu masowym biathlonistów na 15 km okazał się 28-letni Johannes Dale-Skjevdal. Miał celne oko, wszystkie jego strzały trafiły w tarczę, co dało mu 10,5 s przewagi nad kolegą z reprezentacji Sturlą Holmem Laegreidem. Zdobywcę brązowego medalu, Francuza Quentina Fillona Mailleta, zdystansował o 25,6 s.

Dzięki złotemu medaliście Norwegowie powiększyli stan posiadania do siedemnastu krążków z najcenniejszego kruszcu, poprawiając osiągnięcie z poprzednich igrzysk olimpijskich w Pekinie.

Niemieccy kibice niepocieszeni

Najbardziej niepocieszony na mecie był Niemiec Philipp Horn, któremu przypadła czwarta lokata. Miał wielką szansę na zdobycie pierwszego medalu olimpijskiego, ale - podobnie jak w Pekinie - nie udało mu się stanąć na podium. Teraz do szczęścia zabrakło mu zaledwie 9,9 s.

Niemieccy kibice liczyli, że doczekają się drugiego medalu w tych igrzyskach swoich podopiecznych. Teraz muszą na to czekać do soboty, gdy do rywalizacji staną kobiety.

Jeśli także one nie wywalczą miejsca na podium, to kibice będą musieli przeżyć najgorszy występ ich pupilów w igrzyskach od 1992 roku, kiedy w programie znalazła się rywalizacja kobiet i mężczyzn. Zawsze przywozili co najmniej dwa medale.