Szwajcarska prokuratura ponownie wzięła pod lupę Josepha Blattera pod kątem defraudacji - podała agencja AP. Śledztwo dotyczyć ma pożyczki w wysokości 1 miliona dolarów, której FIFA za czasów rządów Helweta udzieliła związkowi piłkarskiemu Trynidadu i Tobago.

Jak podano, pożyczka z 2010 roku była nieoprocentowana i niezabezpieczona, a potem została potraktowana jako prezent i umorzona.

To jedna z wielu podejrzanych transakcji finansowych dotyczących byłego szefa federacji Trynidadu i Tobago i dawnego wiceprezydenta FIFA Jacka Warnera. Pięć lat temu w związku z powiązaniem z aferą korupcyjną w światowej federacji nałożono na niego dożywotni zakaz sprawowania funkcji w piłce nożnej. Stany Zjednoczone, gdzie ciążą na nim zarzuty oszustwa, defraudacji i prania pieniędzy, starają się wciąż o jego ekstradycję.

W kwietniu szwajcarska prokuratura potwierdziła, że zamierza umorzyć jedno ze śledztw przeciwko Blatterowi. Chodzi o sprzedanie znacznie poniżej ceny rynkowej praw do transmisji mistrzostw świata Związkowi Piłkarskiemu Karaibów.

84-letni obecnie Szwajcar był szefem FIFA był od 1998 do 2015 roku. Odszedł w niesławie w wyniku afery korupcyjnej w piłkarskiej centrali. Przeciwko niemu nadal prowadzone są inne śledztwa. Chodzi o nienależne wypłacenie dwóch milionów franków szwajcarskich w 2011 roku ówczesnemu szefowi UEFA Michelowi Platiniemu. Obaj działacze utrzymują, że było to wynagrodzenie za pracę, którą Francuz wykonał na rzecz światowej federacji, a umowa była ustna.

Blatter w grudniu 2015 roku dostał od Komisji Etyki FIFA ośmioletni zakaz działalności w futbolu, który potem skrócony został do sześciu lat.