Wybór nowego roweru nie jest wbrew pozorom łatwym zadaniem. Najpierw musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy potrzebny jest nam rower miejski, górski czy szosowy. Ale to dopiero początek. Cena, kolor, jakość wszystkich elementów to także bardzo ważne sprawy. Odpowiedzi na bardziej skomplikowane pytania pomoże nam znaleźć bike fitting. W trzeciej odsłonie naszego cotygodniowego cyklu "Sport dla każdego" zajmujemy się kolarstwem.

Wybór nowego roweru nie jest wbrew pozorom łatwym zadaniem /Michał Walczak /PAP

To usługa dla tych, którzy chcą nieco więcej czasu spędzać na dwóch kołach. Na korzystanie z bike fittingu obowiązkowo decydują się zawodowcy, ale coraz częściej robią to też amatorzy, którzy chcą w maksymalnie komfortowy sposób korzystać ze swojego roweru i dopasować go do swoich indywidualnych potrzeb.

Badam zdolności ruchowe danego zawodnika. Przeprowadzam wywiad ortopedyczny i fizjoterapeutyczny. Wtedy decyduję się na wstępną geometrię roweru. Chodzi o długość ramy górnej i jej wysokość. Teraz jest tendencja, by ta górna rura ramy schodziła nieco w dół. Wtedy udaje się wyżej podnieść sztycę. Pozycja jest bardziej sportowa i lepsza dla kręgosłupa - mówi Mateusz Naworol z firmy Veloart.

Rama to dopiero początek. Równie ważne są inne komponenty, a bardzo istotny jest odpowiedni dobór siodełka. Skończyły się czasy, w których ból "siedzenia" był stałym towarzyszem fanów kolarstwa. W ustawianiu siodełka ważna jest nie tylko wysokość ale też jego wysunięcie na linii przód-tył.

Reguluje się to na podstawie pozycji kolana nad osią pedału. Odpowiedni dobór tego parametru decyduje o tym czy nasze kolana oszczędzamy czy bardziej absorbujemy, a przecież w kolarstwie ich praca jest kluczowa. W cyklu pedałowania ilość obrotów na minutę to około 80. Na godzinę to już mniej więcej 5000 obrotów - tłumaczy nasz ekspert i dodaje: Siodełko to temat rzeka. Mamy specjalne maty, które badają rozkład siły nacisku. Dzięki temu dobieramy siodełko pod rozkład guzów kulszowych, na których de facto powinniśmy siedzieć jadąc na rowerze.

Kolejne komponenty, które wypływają na nasz komfort jazdy to mostek i kierownica. Za długi mostek będzie mocno eksploatował odcinek lędźwiowy kręgosłupa i podnosił delikatnie obręcz barkową. To powoduje dyskomfort w okolicach szyi i karku. Za krótki mostek oznacza zbyt ciasną pozycję, która też nie jest wygodna.

Serce roweru, rama jest dobrana dobrze, ale w 80 procentach przypadków problemem są masowy komponenty: złe siodełko, za szeroka kierownica, źle dobrany mostek. Można to wymienić stosunkowo niedużym kosztem i poprawić swój komfort jazdy - podkreśla Naworol.

Oczywiście "zwykły" rower kupiony w supermarkecie na pewno nam nie zaszkodzi i nie zniszczy kolan czy kręgosłupa. Taki sprzęt w zupełności wystarczy do cieszenia się kolarstwem. Do rodzinnych przejażdżek czy regularnych treningów. Jeśli jednak decydujemy się na bardziej profesjonalne podejście do kolarskich treningów i chcemy na sprzęt wydać nieco więcej to warto zainteresować się bike fittingiem.

Jak to działa?

Jeżeli chcemy kupić nowy rower siadamy na takim właśnie urządzeniu i... pedałujemy. Wszystko jest filmowane, a obraz trafia od razu na ekran komputera. Tam specjalny program pokazuje wszystkie kąty, które tworzy nasze ciało, a operator reguluje wszystkie możliwe parametry urządzenia: od długości ramy po wysokość kierownicy i siodełka. Kiedy ustawienia są optymalne zapisujemy je, a następnie sprawdzamy w bazie danych, jaki konkretny model roweru będzie dla nas najlepszy.


Tu możemy odpowiednio skonfigurować posiadany już przez nas rower. W tym przypadku też musimy "kręcić", a wszystko jest oczywiście filmowane. Kratki na ścianie ułatwiają sprawdzanie, jak zmienia się nasza sylwetka na rowerze po kolejnych zmianach. Często wystarczy zmienić siodełko albo ustawienia kierownicy, by w znaczący sposób poprawić naszą pozycję na rowerze.

Patryk Serwański