Piłkarze Śląska Wrocław rozpoczną jutro rundę wiosenną Ekstraklasy. Zespół zajmuje po słabej jesieni dopiero 14. miejsce w tabeli i będzie musiał bronić się przed spadkiem. "Na razie chcemy odbić się od dna. Później pomyślimy o jakichś innych celach" - mówi w rozmowie z RMF FM pomocnik Śląsk Robert Pich. Drużyna rozpocznie piłkarską wiosnę pod wodzą nowego trener Czecha Vitezslava Lavicki.

Vitezslav Lavicka został trenerem Śląska jeszcze w grudniu. Piłkarze spędzili z nim pełny okres przygotowań. Teraz na boisku chcą pokazać nową jakość. Na razie współpracą z czeskim szkoleniowcem zawodnicy oceniają bardzo dobrze:

Pokazuje, że jest bardzo dobrym szkoleniowcem. Mam nadzieję, że od pierwszego meczu będziemy w stanie pokazać jego filozofię gry. Postaramy się dobrze go wprowadzić w polską ligę. Dla nas jednak bardzo ważne będą punkty a nie styl. Miejsce w tabeli jest słabe i musimy jak najszybciej piąć się w górę tabeli - mówi bramkarz Śląska Jakub Słowik.

W ligowej tabeli Śląsk jest na krawędzi. 14. lokata i zaledwie punkt przewagi nad strefą spadkową oznaczają twardą walkę o utrzymanie. Tym bardziej, że już jutro Wrocławianie zagrają na wyjeździe z zamykającym tabelę Zagłębiem Sosnowiec.

Pierwszym celem jest odbicie się od dna tabeli. Trudno ma razie mówić o czymś więcej. Najpierw musimy zrobić ten mały krok, żeby później patrzyć do przodu. Ważne, żebyśmy nie musieli walczyć o utrzymanie a jeśli to się uda zaczniemy patrzeć do przodu - podkreśla skrzydłowy Śląska Robert Pich, który będzie jednym z liderów zespołu. Grę Śląska mają prowadzić także Piotr Celeban, od dawna lider defensywy tego klubu, oraz Marcin Robak - na razie czołowy strzelec Ekstraklasy. Jesienią zdobył 11 bramek. Tylko o jedną więcej od najskuteczniejszych Igora Angulo oraz Flavio Paixao.

Wierzę, że Marcin Robak utrzyma formę strzelecką. Trafiał w każdym klubie, w którym grał. Nie obawiam się, że teraz będzie miał z tym jakiś problem - mówi cytowany już Pich.

Zimą do Śląska dołączyło dwóch ważnych piłkarzy. Listę otwiera Krzysztof Mączyński. Środkowy pomocnik, który za kadencji Adama Nawałki regularnie grał w reprezentacji nie znalazł się w kadrze na Mundial. Później trafił do rezerw Legii Warszawa i jesień miał zupełnie nieudaną. Teraz chce się odbudować:

Na pewno złapałem tu oddech. Czuję głód gry w Ekstraklasie. Nowe otoczenie, nowi ludzie, nowy zespół. To też dodatkowy bodziec do pracy. Marzyłem o pierwszym powołaniu do reprezentacji. Dziś kadra się zmienia. Trzeba stawiać na młodych. Bardziej skupiam się na tym, żeby w klubie dobrze wykonać swoją robotę. Tylko dobra postawa na boisku może spowodować, że być może dostanę jeszcze jakaś szansę w reprezentacji. Śląsk to drużyna z wielkim potencjałem. Punktów mamy mało. W każdym meczu musimy walczyć. Wierzę, że osiągniemy cel i staniemy na wysokości zadania - ocenia Mączyński.

Śląsk wzmocnił także reprezentant Zambii Lubambo Musonda, który ma zwiększyć rywalizację na skrzydłach.

Dołączyli do nas wartościowi gracze. Na pewno podniosą jakość zespołu, ale oceny zostawiam sztabowi i trenerom. Krzysiek czy Lubambo to ciekawi zawodnicy, doświadczeni piłkarze i wniosą do drużyny dużo dobrego - twierdzi Jakub Słowik.

Przed Śląskiem zatem bardzo trudna i wymagająca runda. Zanosi się na walkę o utrzymanie, ale kilka zwycięstw na początku piłkarskiej wiosny może pozwolić Śląskowi rozpocząć marsz nawet w stronę grupy mistrzowskiej. Wszystko zależy od stylu w jakim w drugą część sezonu wejdą piłkarze wrocławskiego klubu.