Drużyna bobslejowa z Trynidadu i Tobago ogłosiła wykonanie misji w ramach operacji "Nie bądź ostatni". Bobsleiści z Karaibów zajęli podczas olimpijskich zawodów dwójek w Cortina d’Ampezzo przedostatnie, 25. miejsce. Za plecami zostawili ekipę Izraela.
Misja została absolutnie zrealizowana. Razem z Dre (hamulcowym De Aundre Johnem - przyp. red.) udało nam się zrobić coś wyjątkowego - powiedział BBC Sport pilot Axel Brown po zakończeniu rywalizacji na torze Cortina Sliding Centre w Cortina d'Ampezzo.
Bobslejowa dwójka z Trynidadu i Tobago, wyspiarskiego państwa na Karaibach, liczącego 1,2 mln obywateli, zakończyła olimpijską rywalizację na 25. pozycji. We Włoszech wystartowało 26 ekip - za plecami bobsleistów z Karaibów uplasowali się Izraelczycy.
Axel Brown zapowiedział w styczniu, że celem jego teamu na igrzyskach jest "nie być na ostatnim miejscu" w klasyfikacji generalnej.
Dla małego Trynidadu i Tobago dokonanie tego bez państwowego finansowania to ogromny sukces. Pokonanie innego kraju w jego najlepszej formie to prawdziwe zwycięstwo - to jest zwycięstwo - cieszył się w BBC Sport Axel Brown.
Miejsce poza pierwszą dwudziestką oznaczało co prawda, że Trynidad i Tobago nie awansuje do biegu finałowego, ale w olimpijskich annałach na zawsze już pozostanie jako drużyna, "która nie była ostatnia".
Rywalizację dwójek podczas igrzysk Mediolan Cortina 2026 wygrali Niemcy: Johannes Lochner i Georg Fleischhauer. Brown i John będą również rywalizować w zawodach czwórek bobslejowych.
Trzeba wyjaśnić, że Axel Brown urodził się w północnej Anglii, w mieście Harrogate. 33-latek przez kilka lat ścigał się w barwach brytyjskiej drużyny, postanowił jednak zacząć reprezentować kraj, z którego pochodzi jego matka.
BBC Sport przypomina, że dla Browna sama kwalifikacja bobsleistów Trynidadu i Tobago do igrzysk jest jak zdobycie złotego medalu.
Brown swój nowy kraj reprezentował także na igrzyskach w Pekinie w 2022 r.


