Ponad 100 tys. karaczanów egzotycznych gatunków posiadał jeden z hodowców w Australii. Owady zostały skonfiskowane, o czym poinformował w piątek tamtejszy departament środowiska. Wartość osobników ocenia się na ok. 200 tys. dolarów australijskich. Jak przekazały władze, karaczany zostaną zabite.

  • Jeden z hodowców w Australii posiadał ponad 100 tys. karaczanów egzotycznych gatunków.
  • Ich posiadanie, hodowla i handel nimi są tam zakazane.
  • Owady zostaną zabite.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Ponad 100 tys. karaczanów u jednego z hodowców

Owady skonfiskowano w maju. Ponad 100 tys. osobników - karaczanów madagaskarskich oraz karaczanów argentyńskich - posiadał jeden z hodowców w mieście Bathurst w stanie Nowa Południowa Walia w Australii. Była to największa w historii kraju operacja przejęcia tych owadów. 

Jak przypomniał departament środowiska Australii w piątkowym komunikacie, posiadanie karaczanów madagaskarskich i argentyńskich, a także hodowanie ich i handel nimi są w tym kraju zakazane. Hodowcy nie postawiono jeszcze zarzutów.

Owady zostaną zabite

Wartość karaczanów ocenia się na ok. 200 tys. dolarów australijskich (ok. 523,5 tys. zł). Jak przekazał tamtejszy departament środowiska, skonfiskowane owady zostaną zabite.

Nadawca Australian Broadcasting Corp. zauważył, że owady z egzotycznych, większych gatunków były prawdopodobnie hodowane na pokarm dla gadów. Władze zaapelowały jednak do właścicieli takich zwierząt domowych, aby do ich karmienia używali np. świerszczy.

Władze chcą chronić miejscową przyrodę przed obcymi gatunkami

W wyspiarskiej Australii obowiązują surowe kontrole bezpieczeństwa w obawie przed zawleczeniem do kraju niewystępujących tam naturalnie gatunków, które mogłyby poważnie zaszkodzić lokalnej przyrodzie. Grzywny za przemyt zakazanych gatunków zwierząt mogą sięgać setek tysięcy dolarów.

"Widzimy nielegalne hodowle i handel egzotycznymi gatunkami karaczanów, i ostrzegamy firmy z branży zoologicznej oraz właścicieli zwierząt" - podkreśliły australijskie władze.