Wrocław mierzy się ze skutkami czwartkowej awarii magistrali wodociągowej. Okolice Placu Dominikańskiego zamieniły się w rzekę - jezdnia została kompletnie zniszczona. Ekipy budowlane pracowały przez całą noc, by przywrócić przejezdność w centrum miasta. Czy się udało? Jak relacjonuje reporterka RMF FM Martyna Czerwińska, sytuacja o poranku jest lepsza, niż zapowiadano jeszcze wieczorem. To jednak nie koniec. W piątek odbędzie się we Wrocławiu protest rolników, który spowoduje utrudnienia w ruchu.

W piątek rano na zniszczonej ulicy Traugutta postawiono płyty betonowe i udrożniono przejazd w kierunku rynku. Na miejscu wciąż pracuje ciężki sprzęt. Jak podkreśla szef wrocławskich Wodociągów Przemysław Gałecki, przywrócenie ruchu nie oznacza końca problemów.

Ciężki sprzęt wciąż pracuje. Udało się uzyskać przejezdność, ale to nie oznacza, że awaria jest usunięta. Teraz następuje odpompowywanie wody z miejsca wystąpienia awarii - mówi w rozmowie z RMF FM.

Ulica Traugutta jest obecnie zwężona z czterech do dwóch pasów, tworzy się niewielki korek. Przed skrzyżowaniem z ulicą Podwale jezdnia rozszerza się do czterech pasów ruchu. Władze miasta apelują, by do południa nie wjeżdżać samochodami w okolice rynku. Sytuację dodatkowo komplikuje zapowiedziany na dziś protest rolników w centrum przeciwko Mercosur - pierwsze ciągniki stoją już przed Urzędem Wojewódzkim we Wrocławiu. Na miejscu jest również policja, brakuje miejsc parkingowych. 

Protest ma ruszyć o 11:30 i wtedy ulica Widok - także w ścisłym centrum Wrocławia - zostanie zamknięta. 

Awaria wodociągowa we Wrocławiu

Do poważnej awarii magistrali wodociągowej doszło w czwartek przed południem przy ul. Traugutta, w pobliżu budynku OVO Wrocław. W wyniku usterki mieszkańcy niemal całego miasta mogli odczuwać obniżone ciśnienie wody w kranach lub całkowity jego zanik.

O skali problemu poinformował w mediach społecznościowych prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

"Z powodu awarii na magistrali wodociągowej nastąpiło obniżone ciśnienie w sieci wodociągowej do zaniku włącznie na terenie całego miasta" - napisał.

Prezydent podkreślił, że pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu natychmiast przystąpili do usuwania awarii.

Około południa w czwartek przedstawiciele miejskiej spółki poinformowali, że "udało się zamknąć wszystkie zasuwy w miejscu awarii".

Po godz. 12:00 przekazano, że woda wróciła do kranów. Skutki awarii są jednak wciąż widoczne - woda, która wylała się na ulice, uszkodziła w wielu miejscach asfalt. Trwają prace naprawcze.