20. pakiet sankcji wobec Rosji będzie przyjęty na ostatnią chwilę? Ma się to stać do 24 lutego – czwartej rocznicy wybuchu wojny. W piątek, ostatni raz przed tym terminem, w tej sprawie spotkają się unijni ambasadorowie. Jak donosi dziennikarka RMF FM w Brukseli, wszystko wskazuje na to, że porozumienie ogłoszą dopiero ministrowie spraw zagranicznych UE w poniedziałek.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

"To, czy wszystkie państwa członkowskie UE będą gotowe dać dzisiaj zielone światło, to się dopiero okaże" - przekazał dziennikarce RMF unijny dyplomata.

Inny wyraził przekonanie, że podczas spotkania ambasadorów kraje Wspólnoty "nadal będą się różnić" i dodał, że "po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych będziemy więcej wiedzieć".

Jak dowiedziała się nasza korespondentka w Brukseli, najtrudniej jest o zgodę Grecji na zakaz usług morskich, który oznaczałby de facto zakaz transportu rosyjskiej ropy drogą morską. Miał to być najważniejszy element 20. pakietu sankcji. Ateny argumentują, że lukratywny biznes legalnego przewozu rosyjskiej ropy przejmą statki chińskie i indyjskie.

Komisja Europejska wciąż nie zapewniła porozumienia w tej sprawie z krajami G7. KE proponuje deklarację zapowiadającą wprowadzenie zakazu po dołączeniu G7. Poza przyłączeniem się USA chodzi także o Wielką Brytanię, światowego potentata ubezpieczeń morskich.

Problemem jest także propozycja użycia po raz pierwszy mechanizmu przeciwko obchodzeniu sankcji, który uderzyłby w kraje spoza Unii. Chodzi o Kirgistan, który reeksportuje do Rosji sprowadzane z Unii obrabiarki do metali i urządzenia telekomunikacyjne wykorzystywane później do produkcji broni. W propozycji 20. pakietu jest zakaz eksportu do Kirgistanu tych towarów.

Eksterytorialność tych sankcji nie podoba się Węgrom, które ponadto chcą wykreślenia z czarnej listy kilku rosyjskich sportowców. Słowacja nie chce natomiast w ogóle uderzać w rosyjski sektor energetyczny.

Opracowanie: