Do Sądu Okręgowego w Ostrołęce (woj. mazowieckie) trafił akt oskarżenia przeciwko 30-letniemu mieszkańcowi Ostrowi Mazowieckiej, który miał zaatakować 11-letniego chłopca ze względu na jego kolor skóry. Mężczyźnie grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej zakończyła śledztwo w sprawie incydentu, do którego doszło we wrześniu 2025 roku na jednym z osiedli przy ul. Lubiejewskiej w Ostrowi Mazowieckiej. 

30-letni Konrad K. został oskarżony o publiczne znieważenie oraz użycie przemocy wobec małoletniego z powodu jego przynależności rasowej. Jak podkreśliła rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, Elżbieta Edyta Łukasiewicz, "zachowanie jego miało charakter chuligański".

Przebieg zdarzenia

Według ustaleń śledczych, do przestępstwa doszło na osiedlu mieszkaniowym, gdzie dorosły mężczyzna miał zaatakować 11-letniego chłopca. Matka dziecka zgłosiła sprawę na policję, twierdząc, że jej syn został wulgarnie potraktowany, a następnie dwukrotnie kopnięty w udo. 

Chłopiec potwierdził wersję matki podczas przesłuchania w obecności biegłego psychologa. Według rodziny, motywem ataku była przynależność rasowa dziecka - jego ojciec jest Nigeryjczykiem.

Oskarżony nie przyznaje się do winy

Konrad K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, które - jak podkreśla prokuratura - są sprzeczne z ustalonym stanem faktycznym. Sprawa trafiła już do Sądu Okręgowego w Ostrołęce. 

Mężczyźnie grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności, a ze względu na chuligański charakter czynu, sąd może wymierzyć surowszą karę.

Przestępstwo, o które oskarżono 30-latka, jest traktowane szczególnie poważnie ze względu na motyw nienawiści na tle rasowym.