Szkocja liderem mundialowej grupy C. Ekipa z Europy powróciła na mundial po 28 latach i wygrała 1:0 z Haiti na otwarcie rywalizacji w Foxborough koło Bostonu. We wcześniejszym spotkaniu tej grupy Brazylia zremisowała z Marokiem 1:1.
- Zobacz terminarz mundialu 2026!
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Haitańczycy wracają na mundial po 52 latach. W 1974 roku w RFN przegrali z Polską aż 0:7. Hat-tricka w tamtym meczu uzyskał Andrzej Szarmach. Później ulegli Włochom 1:3, Argentynie 1:4 i zajęli ostatnie miejsce w grupie, tracąc aż 14 bramek.
Drużyna trenera Sebastiena Migne mierzy się z wieloma trudnościami. Ze względu na trudną sytuację w kraju, wszystkie mecze rozgrywa "na wyjeździe". Zwiększenie do 48 liczby uczestników turnieju z pewnością pomogło awansować Haiti na mundial.
Niemal wszyscy piłkarze reprezentacji Haiti występują w zagranicznych klubach. Wyróżniającą się postacią jest napastnik Wilson Isidor z Sunderlandu.
Szkoci awansowali na mundial po 28 latach. Nie wyszli z grupy w żadnym ze swoich ośmiu wcześniejszych występów w tej imprezie.
Kluczowymi zawodnikami drużyny trenera Steve'a Clarke'a są Scott McTominay z Napoli, Andrew Robertson z Liverpoolu czy John McGinn z Aston Villi, z którą pod koniec maja wygrał Ligę Europy.
Na Gillette Stadium w Foxborough kibice spod znaku Tartan Army chóralnie odśpiewali hymn Szkocji. Słychać było, że ich ulubieńcy mogą liczyć na duże wsparcie "dwunastego zawodnika".
Szkoci z animuszem rozpoczęli mecz. Pierwszy celny strzał zza pola karnego oddał Ben Gannon-Doak. Później McTominay trafił w słupek.
Haitański bramkarz Johny Placide w 28. min zatrzymał strzał Che Adamsa, ale był bezradny wobec dobitki McGinna, który w kadrze narodowej strzelił gola pierwszy raz od 18 listopada 2024 roku, gdy Szkocja pokonała Polskę 2:1 na Stadionie Narodowym, co przesądziło o spadku Biało-Czerwonych do dywizji B Ligi Narodów.


