Po silnych sztormach i wichurach linia brzegowa Bałtyku stała się prawdziwym polem łowów dla wszystkich, którzy marzą o znalezieniu bursztynu - nazywanego nie bez powodu "bałtyckim złotem". Sprawdzamy, co sprawia, że to właśnie nasz bursztyn jest najlepszy, jak rozpoznać prawdziwy okaz i ile można na nim zarobić. O bursztynowych tajemnicach opowiadał w internetowym Radiu RMF24 Tomasz Ołdziejewski - rekordzista Księgi Guinnessa i ekspert od bałtyckiego złota.
- Po sztormach i silnych wiatrach polskie wybrzeże Bałtyku to teraz raj dla poszukiwaczy bursztynu - tzw. bałtyckiego złota.
- Bursztyn to żywica sprzed 40 mln lat, a polski bursztyn słynie z najbogatszej palety kolorów na świecie.
- Ekspert radzi: szukaj bursztynu tam, gdzie siedzą mewy - one wskazują miejsca pełne bursztynowych "plam" na brzegu.
W ostatnich tygodniach sztormy i silne wiatry nie tylko zmieniły krajobraz polskiego wybrzeża, ale również otworzyły nowe możliwości dla poszukiwaczy bursztynu. Sztorm, silny wiatr i cofające się fale sprawiły, że linia brzegowa Bałtyku zamieniła się w prawdziwe pole łowów dla wszystkich, którzy marzą o znalezieniu bursztynowych bryłek nazywanych nie bez powodu bałtyckim złotem. Bursztyn pojawił się w linii brzegowej - wystarczy wiedzieć, gdzie i jak szukać.
Bursztyn to żywica, która powstała aż 40 milionów lat temu z drzew iglastych. Choć na świecie występują różne rodzaje bursztynu - na przykład dominikański pochodzi z drzew strączkowych - to właśnie bałtycki cieszy się największą renomą.
Tomasz Ołdziejewski, znany z mediów społecznościowych jako "Człowiek z bursztynu", potwierdza:
Polski bursztyn wyróżnia się przede wszystkim bogactwem kolorów. Nasz polski ma najwięcej kolorów - tłumaczy ekspert.
Jak się okazuje, znalezienie bursztynu to nie tylko kwestia szczęścia, ale również wiedzy i... spostrzegawczości. Po sztormie bursztyn gromadzi się w charakterystycznych "plamach" na linii brzegowej, które można rozpoznać po obecności ptaków - zwłaszcza mew.
Wyznacznikiem bursztynu są ptaki, ponieważ mewa siedzi na wodzie, pod nią jest śmieć bursztynowy. Śmieć bursztynowy składa się z patyka, muszli, ale też śmieci, które zostawili turyści - wyjaśnia Ołdziejewski.
Najlepsze miejsca do poszukiwań rozciągają się od Mikoszewa do Piasków, czyli aż po rosyjską granicę. Kluczowe znaczenie mają także kierunki wiatrów.
Jeżeli wieje wschodni po sztormie, szukamy bliżej Mikoszewa, w stronę Jantaru. Natomiast jeśli wieje zachodni, zatrzymuje się trochę po naszej stronie przekopu od strony Sztutowa albo Kątów Rybackich, albo przepcha do Rosji ten bursztyn - wyjaśnia ekspert.
Bursztyn, czyli żywica, ma kilka charakterystycznych cech, które pozwalają odróżnić go od zwykłych kamyków czy sztucznych podróbek. Najprostsza metoda to test w solance - prawdziwy bursztyn unosi się na powierzchni słonej wody, podczas gdy inne żywice i kleje opadają na dno. Druga metoda? Zapach:
Zbieranie bursztynu to nie tylko hobby, ale dla niektórych także sposób na dorobienie do domowego budżetu.
Bursztyn dzielimy na frakcje - od jeden do dwóch gramów za trzysta złotych, od dwóch do pięciu gramów powiedzmy osiemset, dziewięćset złotych. Najdroższy bursztyn kosztuje od sześciu do dwunastu tysięcy za kilogram - wylicza Ołdziejewski.
W czasach największego popytu, tzw. chińskiego boomu, cena za kilogram bursztynu sięgała nawet trzydziestu czterech tysięcy złotych!
Obecnie zainteresowanie surowcem jest mniejsze, ale rośnie popyt na wyroby z bursztynu, zwłaszcza biżuterię.


