Gdański sąd wydał prawomocny wyrok ws. tragicznego wypadku w Szymbarku z kwietnia 2022 r. Dawid T. wjechał wtedy w grupę pieszych wracających z dyskoteki i uciekł z miejsca wypadku. Jedna osoba zginęła.

  • Sąd Okręgowy w Gdańsku utrzymał karę 2,5 roku więzienia dla Dawida T., który w 2022 r. wjechał w grupę pieszych w Szymbarku.
  • Znacznie złagodzono zakaz prowadzenia pojazdów orzeczony wobec mężczyzny. 
  • Sąd uznał, że bezpośrednią przyczyną wypadku było zachowanie pieszych.
  • Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl

"Zasadniczą przyczyną wypadku było zachowanie pieszych"

Sąd Okręgowy w Gdańsku częściowo utrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Kartuzach z 2025 r. Bez zmian pozostała kara 2,5 roku pozbawienia wolności dla 26-letniego Dawida T., a także obowiązek zapłaty 20 tys. zł nawiązki dla rodziny zmarłej oraz 5 tys. zł zadośćuczynienia dla jednej z pokrzywdzonych osób. 

Złagodzono zakaz prowadzenia pojazdów orzeczony wobec mężczyzny - z dożywotniego zmieniono go na 10-letni. Pasażer auta, Maciej M., został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary.

Brak jest możliwości przypisania, że oskarżony Dawid T. naruszył zasady bezpieczeństwa i przepisy ruchu drogowego w sposób umyślny - mówiła sędzia Izabella Retyk. Podczas wypadku piesi szli dwójkami prawą połową jezdni i nie ustąpili miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi, co bezpośrednio doprowadziło do powstania sytuacji kolizyjnej, zakończonej wypadkiem - relacjonowała, powołując się na opinię biegłych.

Sędzia podkreśliła, że Dawid T. "obrał nieprawidłową taktykę jazdy i nie podjął manewrów prowadzących do uniknięcia potrącenia w chwili, gdy miał możliwość dostrzeżenia pieszych". Zaznaczyła jednocześnie, że , "bezpośrednią i zasadniczą przyczyną wypadku było zachowanie pieszych".

"Jak można wjechać w grupę sześciu osób?"

Obecny na sali poszkodowany w wypadku Tomasz Bednarek ocenił wyrok jako "skandaliczny". W Polsce zapadają takie wyroki - broni się kierowców, którzy zabijają komuś bliskich, a potem albo są uniewinniani, albo dostają śmieszne kary - powiedział dziennikarzom.

Bednarek przypomniał, że po wjechaniu w grupę pieszych Dawid T. odjechał. Każdy normalny człowiek zatrzymałby się i sprawdził, co się stało - dodał.

Według pokrzywdzonego on i pozostali uczestnicy zdarzenia przed wypadkiem znajdowali się na poboczu, a nie na jezdni, jak twierdzili oskarżony i jego obrońcy. Jak można wjechać w grupę sześciu osób? - pytał.

Tragiczny finał powrotu z dyskoteki

Do wypadku doszło 18 kwietnia 2022 r. - w poniedziałek wielkanocny - w Szymbarku. Dawid T. wjechał samochodem osobowym w grupę pieszych wracających z dyskoteki. Zginęła 19-letnia kobieta, a dwie osoby zostały ciężko ranne. Kierowca i pasażer uciekli.

Jak ustalono, Dawid T. przed zatrzymaniem przez policję zacierał ślady na samochodzie. Pasażer sam zgłosił się na policję.