W centrum Bytowa (Pomorskie) doszło do bulwersującego incydentu. 31-letni mężczyzna i 20-letnia kobieta usłyszeli zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej 12-letniego chłopca. Według ustaleń śledczych dorośli mieli zaatakować dziecko, gdy jeździło na rowerze.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Jak informuje reporter RMF FM Stanisław Pawłowski, do zdarzenia doszło w centrum Bytowa w województwie pomorskim. Z relacji 12-letniego chłopca wynika, że podejrzany mężczyzna miał najpierw kopnąć jego rower, a następnie gonić go, wyzywać i szarpać

Kobieta - według dziecka - uderzała go w okolice twarzy i opluwała. Dorośli spuścili również powietrze z opon roweru chłopca.

Zarzuty i decyzja prokuratury

31-letni mężczyzna został zatrzymany wczoraj rano, po tym jak prokuratura zdecydowała się objąć sprawę ściganiem z urzędu. Tego samego dnia usłyszał zarzuty. 

Jak informuje Dawid Łaszcz, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Bytowie, kobieta na policję zgłosiła się sama.

Podejrzana 20-latka sama stawiła się na komendę, w prokuratruze zatrzymani usłyszeli zarzuty naruszenia nietykalnosci cielesnej chłopca powodując obrażenia na czas poniżej 7 dni - dodał funkcjonariusz. 

Prokurator zdecydował, że czyn ten miał charakter chuligański. Mężczyzna przyznał się do winy, wyraził skruchę i - jak informują śledczy - twierdzi, że nie pamięta przebiegu zdarzenia, ponieważ był nietrzeźwy.

Wobec obojga podejrzanych zastosowano dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do chłopca.

Za naruszenie nietykalności cielesnej dziecka grozi im do 3 lat więzienia.