Były adwokat Paweł K. - nazywany "adwokatem od trumny na kółkach" trafi do aresztu w Szczecinie - ustalił dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada. Mężczyzna przewożony jest z zakładu karnego w Hrubieszowie. Skazany za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie osoby, był wcześniej ścigany, bo unikał odbycia kary półtora roku więzienia.
Jak ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada, były adwokat trafi do Szczecina, bo wniosek w tej sprawie złożyła tamtejsza prokuratura okręgowa. Prowadzi ona bowiem inne śledztwo, w którym ten mężczyzna jest podejrzany. Chodzi o przestępstwa narkotykowe oraz utrudnianie - wraz z żoną - postępowania karnego.
Pierwotnie to śledztwo toczyło się w Łodzi, ale ze względu na transparentność przeniesiono je do Szczecina. Wniosek tamtejszej prokuratury zbiegł się w czasie z ustalaniem, gdzie Paweł K. ma odbywać orzeczoną już karę. Dlatego też uznano, że najlepszy będzie szczeciński areszt śledczy. Tam - jako podejrzany - będzie do dyspozycji prokuratury.
Paweł K., były łódzki adwokat, który w marcu 2026 roku został prawomocnie skazany na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, trafił do zakładu karnego po kilku tygodniach poszukiwań. Do tragicznego zdarzenia doszło we wrześniu 2021 roku na drodze Barczewo - Jeziorany w województwie warmińsko-mazurskim.
Według ustaleń śledczych, prowadząc Mercedesa, Paweł K. naruszył zasady bezpieczeństwa, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu, doprowadzając do zderzenia z Audi 80. W wyniku wypadku zginęły dwie kobiety.
Po ogłoszeniu wyroku sąd nakazał natychmiastowe osadzenie byłego adwokata w zakładzie karnym. Jednak Paweł K. nie stawił się w miejscu zamieszkania, przez co sąd wydał za nim list gończy. Policjanci zatrzymali go 7 maja 2026 roku w okolicach Hrubieszowa. Następnie został przewieziony do tamtejszego zakładu karnego.
W ubiegłym tygodniu Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał postanowienie, w którym stwierdził, że Paweł K. "bezprawnie utrudniał wykonanie kary pozbawienia wolności poprzez ucieczkę oraz ukrywanie się".
Wypadek z udziałem byłego adwokata odbił się szerokim echem w mediach i opinii publicznej, zwłaszcza po tym, jak Paweł K. opublikował w internecie film, w którym stwierdził, że wypadek był "konfrontacją bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach" i dlatego kobiety zginęły. Wypowiedź ta spotkała się z powszechnym oburzeniem.


