Rozpowszechniane przez Moskwę kłamstw o tym, że kraje bałtyckie, w tym Łotwa, udostępniają Ukrainie swoją przestrzeń powietrzną do ataków na Rosję, może być "propagandowym przygotowaniem do czegoś szalonego" - powiedział Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych w Helsingborgu w Szwecji. Przypomniał, że ostatnio Duma Państwowa uchwaliła prawo dające Putinowi mandat do interwencji zbrojnej za granicą pod zaskakującym warunkiem.
- Radosław Sikorski bierze udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Szwecji.
- Wicepremier - oprócz skomentowania nocnego ogłoszenia prezydenta USA - wypowiedział się na temat działań Rosji.
- Zwrócił uwagę na pewne ruchy polityczne Dumy Państwowej i stwierdził, że należy się tego obawiać.
- Kto - z UE - powinien rozmawiać z Rosją? O tym poniżej.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RFM24.pl. Bądź na bieżąco.
Putinowska machina propagandowa rozpowszechnia informacje, że kraje bałtyckie, w tym Łotwa, rzekomo udostępniają Ukrainie swoją przestrzeń powietrzną do ataków na Rosję.
Radosław Sikorski przyznał, że należy się tego obawiać. Przypomniał też, że 13 maja "znana z demokratyczności" Duma Państwowa, niższa izba rosyjskiego parlamentu, uchwaliła prawo dające Władimirowi Putinowi mandat do interwencji zbrojnej za granicą na podstawie domniemania, że "jakiś Rosjanin może czuć się niekomfortowo".
To brzmi groźnie, bo to, że Rosji wojna nie idzie, nie oznacza, że nie mogą zrobić czegoś nieodpowiedzialnego albo gorzej - podkreślił minister, który jest w Helsingborgu w Szwecji, gdzie trwa dwudniowe posiedzenie ministrów spraw zagranicznych państw NATO.
Wiceminister ocenił, że Rosja "zawsze kłamie". Tak jak kłamała w sprawie rzekomych ukraińskich prowokacji przeciwko Rosji przed atakiem na Ukrainę - przypomniał. Państwa bałtyckie zaprzeczyły zarzutom Moskwy i nazwały je dezinformacją.
Radosław Sikorski wypowiedział się również na temat tego, że oczywistym negocjatorem ze strony UE do rozmów z Rosją jest szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas. Dodał też, że do tej roli mogliby zostać wyznaczeni ministrowie spraw zagranicznych UE lub specjalni wysłannicy.
Podkreślił, że dyskusje o tym, kto w rozmowach z Rosją miałby reprezentować Unię Europejską, pokazują, że uczestnicy dotychczasowych negocjacji zrozumieli, że Europy nie da się w nich pominąć. A to, że na Węgrzech odnieśliśmy wspaniałe zwycięstwo sił europejskich a co za idzie (uzyskaliśmy - przyp. red.) uwolnienie 90 mld dla Ukrainy, oznacza, że bez Europy Putin nie będzie w stanie zakończyć tej wojny - powiedział Sikorski.


