Dramatyczne sceny rozegrały się w czwartek wieczorem w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju (woj. śląskie). Agresywny mężczyzna zaatakował pacjentów i personel ostrym narzędziem. Kilka osób zostało poszkodowanych. Sprawca został zatrzymany przez policję.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

"Po godz. 18.00 otrzymaliśmy zgłoszenie dot. agresywnego mężczyzny, który w jednej z placówek medycznych na terenie miasta miał zaatakować pacjentów oraz personel ostrym narzędziem. Policjanci zatrzymali sprawcę" - poinformowała rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju, asp. szt. Halina Semik.

Poszkodowane zostały cztery osoby - to lekarz, pielęgniarka i dwie pacjentki. Według wstępnych informacji ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Obecnie na miejscu policjanci pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności mające na celu ustalenie przyczyn i dokładnych okoliczności zdarzenia.

Ministerstwo Zdrowia wydało oświadczenie, w którym podkreśliło, że priorytetem jest ratowanie życia i zdrowia osób poszkodowanych w ataku.

"Ministerstwo Zdrowia i śląski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia pozostaje w stałym kontakcie z urzędem wojewódzkim, dyrekcją szpitala oraz właściwymi służbami. Na bieżąco monitorujemy sytuację i jesteśmy gotowi zapewnić wszelkie niezbędne wsparcie" - zapewniło Ministerstwo Zdrowia.

Dodało, że do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju pojechała dyrektor śląskiego oddziału NFZ Katarzyna Adamek.