Ukraińska prywatna firma Fire Point, producent m.in. pocisku manewrującego Flamingo, intensyfikuje prace nad nowym europejskim systemem obrony przeciwrakietowej. Pierwsze pociski przechwytujące mają być gotowe jeszcze w tym roku – poinformowała agencja Reutera.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Fire Point podpisała w ubiegłym tygodniu memorandum o współpracy z niemieckim producentem radarów Hensoldt z siedzibą w Monachium. Firma wykorzystuje własną rakietę FP-7X jako pocisk przechwytujący, a współpraca z Hensoldt ma przyspieszyć rozwój nowoczesnych systemów obrony przeciwrakietowej w Europie.

Współzałożyciel i główny konstruktor Fire Point, Denys Sztilerman, poinformował, że firma jest w trakcie podpisywania umowy z europejskim przedsiębiorstwem zbrojeniowym na dostawę głowicy naprowadzającej na podczerwień z obrazowaniem (IIR) dla pocisku przechwytującego. Trwają także rozmowy z inną europejską firmą, która miałaby dostarczyć aktywną głowicę radiolokacyjną (RF seeker), umożliwiającą śledzenie celu za pomocą sygnałów elektromagnetycznych. Nazwy tych przedsiębiorstw nie zostały ujawnione.

Wyzwania dla Ukrainy i Europy

Reuters podkreśla, że globalny niedobór systemów obrony przed pociskami balistycznymi jest jednym z najpoważniejszych wyzwań dla Ukrainy w trwającej wojnie z Rosją. Popyt na takie systemy wzrósł również w Stanach Zjednoczonych i wśród ich sojuszników po wojnie z Iranem. Produkcja amerykańskich pocisków Patriot nie nadąża za tempem produkcji rosyjskich pocisków balistycznych, które są wykorzystywane do ataków na ukraińskie miasta, infrastrukturę i obiekty wojskowe.

W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał z Niemcami porozumienie o wspólnym opracowaniu europejskiego projektu obrony przed pociskami balistycznymi. Zaprosił także inne państwa europejskie do udziału w tej inicjatywie, podkreślając, że Fire Point będzie uczestniczyć w projekcie.