Jak informuje reporter RMF FM Marcin Buczek, odpady zakopywane były w Piekarach Śląskich na terenie prywatnych działek. Proceder trwał kilka lat.
W ten sposób powstało gigantyczne, nielegalne składowisko. Według policyjnych szacunków mogło tam trafić nawet kilkaset tysięcy ton odpadów.
Do grupy należały firmy, które formalnie miały zajmować się utylizacją śmieci, przedsiębiorstwa transportowe, a także firmy stworzone wyłącznie po to, aby prowadzić przestępczą działalność.
Sprawcy brali pieniądze od tych, którzy w dobrej wierze przekazywali im odpady, jak i od tych, którzy świadomie decydowali się na nielegalne pozbywanie się śmieci.
Według szacunków policji zyski tej grupy można liczyć nawet w setkach milionów złotych.
Zatrzymano w sumie 21 osób. Wszystkie usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nielegalnego składowania odpadów. Grozi im do 15 lat więzienia.