Medykom z Zagłębiowskiego Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej (woj. śląskie) udało się usunąć guza jamy brzusznej o średnicy 46 centymetrów i wadze 12 kilogramów. Stan pacjenta określany jest jako bardzo dobry. Przez wiele lat narastający obwód jego brzucha był interpretowany jako otyłość.
- Pacjent miał ogromny guz ważący 12 kg, który przez lata mylono z otyłością.
- Operacja w Zagłębiowskim Centrum Onkologii trwała około 4 godzin.
- Po operacji stan pacjenta jest bardzo dobry, ale dalsze leczenie wymaga indywidualnej kontroli i obserwacji.
- W regionie notowano też inne przypadki usunięcia gigantycznych guzów, nawet ważących ponad 20 kg.
- Więcej informacji z Polski znajdziesz na stronie RMF24.pl.
Pacjent został skierowany do Zagłębiowskiego Centrum Onkologii z innego ośrodka po tym, jak w kilku placówkach odmówiono leczenia operacyjnego ze względu na bardzo wysokie ryzyko powikłań. W Dąbrowie Górniczej zapadła decyzja o podjęciu próby leczenia chirurgicznego.
"Guz wychodził z przestrzeni zaotrzewnowej, obejmował prawą flankę brzucha, naciekał fragment jelita grubego i schodził aż do miednicy mniejszej" - mówi w materiale zamieszczonym na Facebooku placówki kierujący Oddziałem Chirurgii Onkologicznej dr Janusz Sznajder, który prowadził zabieg.
Operacja trwała około czterech godzin. Wzięło w niej udział kilkanaście osób, w tym trzech chirurgów, anestezjolodzy, pielęgniarki i personel pomocniczy. Ze względu na złożoność i rzadkość przypadku zabieg obserwowali również studenci medycyny.
Podczas operacji konieczne było także usunięcie fragmentu jelita grubego.
"To największy guz, jaki kiedykolwiek usunięto w tym szpitalu i jeden z największych operowanych w ostatnich latach na Śląsku i w Zagłębiu" - podkreślili lekarze.
Przez wiele lat narastający obwód brzucha pacjenta był interpretowany jako otyłość. Z czasem pojawiły się dolegliwości bólowe, problemy z jedzeniem, refluks, nudności i trudności w codziennym funkcjonowaniu.
Specjaliści podkreślili, że guzy zaotrzewnowe należą do rzadkich nowotworów i często przez długi czas nie dają jednoznacznych objawów.
"Pacjent często trafia do lekarza dopiero w bardzo zaawansowanym stadium" - zaznaczyli.
Po operacji stan pacjenta jest określany jako bardzo dobry. Chory stopniowo wraca do sprawności, a dalsze leczenie oraz rokowanie wymagają indywidualnej obserwacji i kontroli specjalistycznej.
W marcu 2024 r. w szpitalu w Blachowni koło Częstochowy przeprowadzono operację usunięcia guza macicy o masie około 26 kg.
W Wielospecjalistycznym Szpitalu Powiatowym w Tarnowskich Górach lekarze w 2020 r. usunęli guz jajnika ważący 24 kg, a w 2024 r. kolejny o masie 19 kg. W regionie notowano także pojedyncze przypadki usuwania guzów narządowych o masie przekraczającej 10 kg.
Lekarze przypomnieli, że przewlekłe bóle, narastające dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego i zauważalne zmiany w wyglądzie ciała powinny skłaniać do pogłębionej diagnostyki. Wczesne wykrycie choroby może mieć kluczowe znaczenie dla skutecznego leczenia.


