Jesteśmy suwerennym państwem i bezpieczeństwo jest naszą absolutnie kluczową postawą, jest naszym priorytetem - powiedział premier Mateusz Morawiecki na spotkaniu z mieszkańcami Koła (woj. wielkopolskie).

W sobotę szef rządu złożył wizytę w województwie wielkopolskim. W czasie spotkania z mieszkańcami Koła premier mówił o potrzebnych obecnie wydatkach państwa. Wymienił m.in. wydatki na obronę. Ocenił, że obecną skalę tych wydatków dzieli "przepaść" w porównaniu do nakładów czynionych przez poprzednie rządy. Dodał, że jest tak dlatego, iż obecny rząd wie, "że podstawą wszystkiego jest bezpieczeństwo". Nie chcemy wpaść w ruską niewolę - zapewnił.

My nie odbieramy telefonów od tych, którzy próbują nami zarządzać, pomiatać, tylko jesteśmy suwerennym państwem i bezpieczeństwo jest naszą absolutnie kluczową postawą, jest naszym priorytetem, jest naszym założeniem, i to też pochodzi z uzdrowionego systemu finansów publicznych, uzdrowionego budżetu państwa polskiego - zaznaczył.

Polska wśród głównych wspierających Ukrainę

Pytany o sprzęt wojskowy, przekazany z zasobów polskiej armii stronie ukraińskiej, Morawiecki zaznaczył, że Polska wraz z USA i Wielką Brytanią jest "na pierwszym odcinku pomocy dla Ukrainy".

Wczoraj rozmawiałem o tym z Komisją Europejską. KE będzie w dużym stopniu albo przynajmniej w dużej części, tak powiem bezpiecznie, refundować te nasze wydatki i tę naszą broń, którą przekazaliśmy Ukrainie - powiedział.

Jak dodał, "dzisiaj walka o wolną Polskę toczy się na linii frontu Donieck-Ługańsk". Argumentując za przekazaniem stronie ukraińskiej części sprzętu polskiej armii mówił, iż dziś Ukraińcy "bronią kobiet, dzieci, bronią się przed zbrodniarzami rosyjskimi".

Dlatego, moim zdaniem, postąpiliśmy ze wszech miar właściwie i nie osłabiliśmy naszego potencjału w taki sposób, żeby móc się obawiać, że tutaj jesteśmy bezbronni, absolutnie nie - zapewnił szef rządu.

"Nie chowamy głowy w piasek"

W czasie swojego przemówienia Morawiecki przyznał, że żyjemy w bardzo trudnym i niespokojnym czasie, wskazał przy tym uwagę na pandemię oraz wojnę na Ukrainie.

Ale my nie chowamy głowy w piasek. Zdajemy sobie sprawę, że jest wielka gorączka inflacyjna i staramy się zbić tę gorączkę, temperaturę, a nie zbić termometr jak nasi poprzednicy, którzy udawali, że problemu nie ma - mówił.

W tym kontekście zwrócił uwagę na rosnące raty kredytów i na to, że w czasach rządów PO-PSL też zdarzało się, iż WIBOR był na obecnym poziomie.

Czy wtedy Tusk i PO coś zrobili by ulżyć Polakom? Czy były jakieś wakacje kredytowe? Otóż nie było. Czy były wtedy jakieś dopłaty do kredytów, tak jak teraz, nawet do 2 tys. zł miesięcznie dla kredytobiorców? My się troszczymy o Polaków - zapewnił.

Zmusiliśmy banki do tego, aby zachowywały się prospołecznie, aby działały tak, aby dobro Polaków ucierpiało jak najmniej, a najlepiej, aby wcale nie ucierpiało - dodał.

Morawiecki o cenie węgla

Premier zwrócił też uwagę na wysokie ceny węgla i przyjętą kilka dni temu ustawę, dzięki której będzie można kupić węgiel po 996 zł za tonę, czyli cenie sprzed zwyżki. Jednocześnie - jak mówił - PO głosowała przeciw tej ustawie.

Zgodnie z informacją na stronie internetowej Sejmu za uchwaleniem ustawy głosowało 298 posłów, 15 było przeciw, a 136 wstrzymało się od głosu. Spośród obecnych posłów KO przeciw głosowało 14, wstrzymało się 110, a dwóch nie oddało głosu.

Drodzy Polacy, Platforma Obywatelska głosowała przeciw ustawie o tanim węglu, warto to zapamiętać - podkreślił szef rządu.

Morawiecki mówił też o działaniach osłonowych rządu - obniżce VAT na energię cieplną, węgiel, paliwo. Jak powiedział - ubóstwo energetyczne jest bardzo poważnym problemem, dlatego "zamawiamy węgiel na całym świecie i zwiększamy wydobycie także w naszych polskich kopalniach".

Wskazał też na obniżkę PIT. Tu chyba najlepiej widać różnicę między nami, a naszymi poprzednikami. Obiecywali obniżyć PIT, a podnieśli VAT. Podnieśli wiek emerytalny do 67 lat (...), podnieśli ZUS poprzez składkę rentową - wymieniał szef rządu.