Mężczyźni w wieku od 17 do 45 lat, planujący pobyt poza granicami kraju dłuższy niż trzy miesiące, muszą uzyskać zgodę Bundeswehry. Wynika to z ustawy o modernizacji niemieckiej służby wojskowej. Przepisy obowiązują od początku roku.

  • Nowe prawo wymaga uzyskania zgody Bundeswehry na dłuższy wyjazd zagraniczny dla mężczyzn w wieku 17-45 lat.
  • Przepis dotyczy pobytów poza Niemcami trwających ponad trzy miesiące.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Od 1 stycznia 2026 roku w Niemczech obowiązują nowe zasady dotyczące wyjazdów zagranicznych dla mężczyzn w wieku od 17 do 45 lat. Zgodnie z nową ustawą o modernizacji służby wojskowej, każdy, kto planuje wyjazd poza granice kraju na okres dłuższy niż trzy miesiące, musi uzyskać uprzednią zgodę odpowiedniego centrum planowania kariery Bundeswehry. Obowiązek ten dotyczy wszystkich mężczyzn, aż do ukończenia 45. roku życia.

Większa liczebność Bundeswehry

Nowe regulacje są elementem szeroko zakrojonej reformy niemieckiej armii. Celem jest zwiększenie liczby żołnierzy z obecnych 180 tysięcy do 260 tysięcy. Władze liczą na pozyskanie nowych ochotników, którzy zasilą szeregi Bundeswehry. Wprowadzenie obowiązkowego stawiennictwa przed komisją wojskową ma umożliwić lepszą kontrolę nad potencjalnymi rekrutami i zapobiec sytuacjom, w których młodzi mężczyźni unikaliby służby wojskowej poprzez długotrwałe wyjazdy zagraniczne.

Rzecznik niemieckiego Ministerstwa Obrony podkreśla, że w obecnych warunkach, gdy służba w Bundeswehrze jest dobrowolna, zgoda na wyjazd jest udzielana automatycznie. Oznacza to, że w praktyce większość osób nie musi obawiać się odmowy. Mimo to obowiązek uzyskania zgody formalnie istnieje i dotyczy wszystkich mężczyzn w określonym wieku.

Warto zaznaczyć, że wielu zainteresowanych nie było świadomych tego wymogu. Co więcej, nie ma kar za jego naruszenie.

Przepis z czasów zimnej wojny

Przepis dotyczący uzyskania zgody na dłuższy wyjazd zagraniczny obowiązywał już w czasach zimnej wojny. Rzecznik Ministerstwa Obrony przyznał, że przepis nie miał dotąd praktycznego znaczenia i nie wiadomo, ile wniosków o zgodę wpłynęło od początku roku. Władze nie ujawniają także, w jaki sposób wykrywane są ewentualne naruszenia tego obowiązku.