Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał kobietę i mężczyznę, którzy mieli celowo doprowadzić do ponad 100 kolizji drogowych w całej Polsce. Dzięki wyłudzeniom odszkodowań z polis OC uzyskali łącznie ponad 1,3 mln zł.

  • Para miała celowo doprowadzić do ponad 100 kolizji drogowych w różnych miastach Polski.
  • Sąd Okręgowy w Olsztynie skazał mężczyznę na 4 lata więzienia, a kobietę na 2 lata i 10 miesięcy oraz nakazał zwrot wyłudzonych pieniędzy.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie sędzia Adam Barczak poinformował, że kobieta i mężczyzna mieli sprowokować ok. 100 kolizji drogowych w różnych miastach Polski, m.in. w Olsztynie, Warszawie, Białymstoku i Łodzi. Do kolizji najczęściej dochodziło na rondach i skrzyżowaniach.

Mężczyzna został skazany na cztery lata więzienia i zobowiązany do oddania towarzystwom ubezpieczeniowym wyłudzonych pieniędzy. Sąd uznał, że to mężczyzna zainicjował mechanizm działania, opracował sposób popełniania przestępstw i prowokował kolizje drogowe.

Kobietę skazano na 2 lata i 10 miesięcy więzienia i także zobowiązano ją do oddania wyłudzonych pieniędzy. Sposób jazdy głównego oskarżonego miał prowadzić do sytuacji zaskakujących innych kierowców i utrudniających im uniknięcie kolizji - poinformował rzecznik prasowy olsztyńskiego sądu. 

Dodał, że po kolizji mężczyzna występował o wypłatę odszkodowań z polis OC innych uczestników ruchu drogowego. W pewnym momencie do tego procederu przyłączyła się jego ówczesna partnerka, która była formalnie właścicielką pojazdu i występowała do zakładów ubezpieczeniowych o wypłatę odszkodowań. Kobieta sama miała uczestniczyć w 11 kolizjach.
Łączna kwota wypłaconych parze oskarżonych odszkodowań wyniosła blisko 1,3 miliona złotych.

Część stłuczek para przeprowadzała wspólnie

Na trop wyłudzających odszkodowania wpadło jedno z towarzystw ubezpieczeniowych, które poinformowało o swoich podejrzeniach śledczych. Ci ustalili, że mężczyzna miał doprowadzić celowo do ok. 120 stłuczek. Część stłuczek para planowała i przeprowadzała wspólnie.

Proces w tej sprawie trwał od listopada 2024 r. Odbyło się kilkadziesiąt terminów rozpraw. Oskarżeni nie przyznawali się do winy. Sędzia Barczak poinformował, że sąd uznał, że z popełniania przestępstw oskarżeni uczynili sobie stałe źródło dochodu.
Wyrok nie jest prawomocny.