Ratownicy medyczni z Pajęczna w Łódzkiem otrzymali zgłoszenie o tym, że nietrzeźwy mężczyzna ma pod opieką dwie dziewczynki: roczną i 4-letnią.
Matka przebywała w pracy, ale w mieszkaniu zamontowana była kamera. To właśnie dzięki niej kobieta zorientowała się, że dzieje się tam coś złego. W obiektywie nie widziała przemieszczających się osób, jednak słyszała przeraźliwy płacz dziecka.
"Okazało się, że nieodpowiedzialny konkubent pozostawił w wannie 4-letnią pasierbicę. Nie reagował na jej płacz, ponieważ był kompletnie pijany, miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie" - poinformowała w poniedziałek asp. Wioletta Mielczarek z pajęczarskiej policji.
Wyziębione dziecko trafiło do szpitala. Do zdarzenia doszło 28 listopada.
Policjanci zatrzymali mężczyznę. Usłyszał już zarzut "narażenia małoletniej dziewczynki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu".
Grozi mu kara do 3 lat więzienia.