44 małe psy i trzy koty były nielegalnie przetrzymywane na jednej z posesji w gminie Piątek (Łódzkie). Właścicielka hodowli, 52-letnia kobieta, została zatrzymana i usłyszała zarzuty. To, co policjanci zastali na miejscu, porusza do głębi.
- Więcej informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Sprawa wyszła na jaw, gdy na komendę zgłosiły się osoby, które kupiły szczeniaki na jednym z portali internetowych. Radość szybko zamieniła się w rozpacz - zwierzęta zaczęły zdychać z powodu nieuleczalnej choroby.
Funkcjonariusze dotarli do osoby, która prowadziła nielegalną hodowlę - to 52-letnia kobieta. Na podstawie decyzji wydanej przez Prokuraturę Rejonową w Zgierzu 18 lutego 2026 roku właścicielka hodowli została zatrzymana.
Zwierzęta zostały natychmiast odebrane właścicielce i przekazane pod opiekę fundacji - relacjonuje sierż. sztab. Bartłomiej Arcimowicz.
Trafiły na specjalistyczne badania weterynaryjne. Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli również 143 książeczki zdrowia zwierząt z fikcyjnymi danymi potwierdzającymi rzekome szczepienia, a także leki przeznaczone dla psów. Zebrany materiał dowodowy wskazuje na szeroko zakrojony proceder oszustwa.
52-latka doprowadzona została do policyjnej celi. Jak poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak, 52-latce przedstawiono cztery zarzuty: trzy oszustwa popełnione w związku z podrobieniem dokumentów - za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności - oraz znęcania się nad zwierzętami, co zagrożone jest karą do 3 lat więzienia. Decyzją sądu podejrzana została aresztowana na trzy miesiące.


