Gafa za gafą, a na koniec rezygnacja ze stanowiska. Zimowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie z pewnością nie zapiszą się dobrze w pamięci dotychczasowego szefa działu sportowego włoskiej telewizji publicznej RAI. Paolo Petrecca zrezygnował z pracy po nieustającej krytyce jego komentarza do ceremonii otwarcia igrzysk.

  • Najnowsze informacje, także na temat tego, co dzieje się na zimowych igrzyskach, znajdziesz na rmf24.pl.

Długa lista wpadek

Podczas komentowania ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich na antenie stacji RAI Paolo Petrecca popełnił kilka gaf, które skrytykowali nie tylko jego koledzy ze stacji, ale też włoska opinia publiczna.

Petrecca pomylił Matildę De Angelis z Mariah Carey, a prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, Kirsty Coventry, z córką włoskiego prezydenta Sergio Matarelli. Nie wiedział również, jak nazywają się dwie członkinie włoskiej reprezentacji w siatkówce, które wzięły udział w sztafecie olimpijskiej.

Na tym lista wpadek Petrecci się nie skończyła. Podczas przemarszu hiszpańskich sportowców stwierdził, że przedstawiciele tego kraju "zawsze byli gorący", a gdy na stadionie pojawiła się delegacja chińska, dodał, że "oczywiście, wszyscy mają w dłoniach telefony". Do tego sportowców z Brazylii pomylił z Bułgarami, a gdy się zorientował, zauważył, że "taniec mają we krwi".

Widzowie zwrócili także uwagę na brak zapowiedzi dla znanego włoskiego rapera tunezyjskiego pochodzenia, Ghali, który podczas występu przekazał przesłanie pokoju. W studiu zapanowało wymowne milczenie, co część komentatorów powiązała z wcześniejszymi sugestiami artysty o cenzurze jego występu.

Jeszcze jeden występ

Stacja RAI opublikowała komunikat, w którym informuje, że Petrecca odejdzie ze swojego stanowiska po zaplanowanej 22 lutego gali zamknięcia igrzysk.  

Mimo swoich wcześniejszych pomyłek, także tę uroczystość będzie komentował.