Podwyżki dotknęły niemal wszystkie kategorie pojazdów. Od teraz kierowcy samochodów osobowych zapłacą 34 zł zamiast 32 zł, pojazdy z kategorii 2 i 3 - 60 zł (wcześniej 58 zł), a za największe pojazdy opłata wzrosła do 104 zł (z 98 zł). Jedynie motocykliści mogą odetchnąć - ich stawka pozostaje na poziomie 16 zł.
Decyzja o wzroście opłat budzi kontrowersje. Spółka SAM S.A. osiągnęła w 2024 r. zysk netto bliski 140 mln zł, co rodzi pytania, czy podwyżka była rzeczywiście uzasadniona. Eksperci sugerują, że spółka może próbować maksymalizować zyski przed końcem koncesji w 2027 r., kiedy to zarządzanie odcinkiem przejdzie w ręce państwa.
Wyższe ceny mogą zmusić kierowców do szukania darmowych rozwiązań, co przełoży się na wzrost ruchu na drogach lokalnych i potencjalnie zwiększy liczbę wypadków. GDDKiA ostrzega, że podwyżki uderzają nie tylko w kierowców, ale także w transport i bezpieczeństwo mieszkańców pobliskich miejscowości. Tymczasem, zgodnie z obowiązującą umową, kolejne podwyżki przed 2027 rokiem są nadal możliwe.