7-latek wpadł w środę wieczorem do studni w Myślenicach w Małopolsce. Na szczęście w środku nie było wody.
Kapitan Hubert Ciepły - rzecznik małopolskiej straży pożarnej - przekazał, że do wypadku doszło ok. godz. 20 na ulicy Leśnej w Myślenicach. 7-letni chłopiec wpadł do studni, w której nie było wody. Dziecko znalazło się na głębokości ok. 6 metrów.
Na miejscu wypadku pracowało kilkunastu strażaków. Najpierw zabezpieczyli teren, a potem wyciągnęli chłopca.
Dziecko zostało wydobyte na powierzchnię ok. 7 minut od rozpoczęcia działań ratowniczych - przekazał kapitan Ciepły.
Po wyciągnięciu ze studni 7-latek był przytomny. Nie miał widocznych obrażeń. Trafił pod opiekę medyków.


