Szef podkarpackich struktur PSL Jan Bury zrezygnował w poniedziałek wieczorem z funkcji. Zastąpi go Mieczysław Kasprzak, który jako jedyny z tego ugrupowania na Podkarpaciu zdobył mandat poselski w ostatnich wyborach. Informację o rezygnacji Burego potwierdził Kasprzak.

Szef podkarpackich struktur PSL Jan Bury zrezygnował w poniedziałek wieczorem z funkcji. Zastąpi go Mieczysław Kasprzak, który jako jedyny z tego ugrupowania na Podkarpaciu zdobył mandat poselski w ostatnich wyborach. Informację o rezygnacji Burego potwierdził Kasprzak.
Jan Bury nie jest już szefem podkarpackiego PSL /arch. RMF FM /

Jak tłumaczył działacz PSL, powodem ustąpienia Jana Burego z funkcji było to, że nie dostał się do Sejmu na kolejną kadencję. Zarząd wojewódzki partii przyjął jego rezygnację. Jan Bury, szef klubu parlamentarnego PSL w ostatnich wyborach nie uzyskał mandatu; otrzymał prawie 5,3 tys. głosów, to ponad trzy razy mniej niż w wyborach cztery lata temu. Bury był przewodniczącym klubu PSL od listopada 2011 r. Wcześniej był m.in. wiceministrem skarbu państwa w rządzie PO-PSL. Funkcję szefa podkarpackiego PSL pełnił od wielu lat. Mieczysław Kasprzak dodał, że jego kandydatura na nowego szefa podkarpackich ludowców została przyjęta zdecydowaną większością głosów. Dopytywany o Burego zaznaczył, że nadal jest on członkiem zarządu wojewódzkiego partii.

Śledczy chcą postawić Buremu zarzuty

O Janie Burym ostatnio było głośno z powodu zarzutów, jakie chce mu postawić katowicka prokuratura. Chodzi o zarzuty nakłaniania wysokich rangą funkcjonariuszy publicznych do niezgodnego z prawem wpływania na wyniki konkursu na stanowiska szefów delegatury NIK w Rzeszowie i wpływania na wyniki kontroli prowadzonej przez NIK w jednej z podkarpackich gmin.

We wrześniu wnioskiem prokuratury o uchylenie Buremu immunitetu zajmowała się Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich. Posłowie nie uchylili wówczas immunitetu Buremu, zdecydowali zwrócić się do prokuratury o dodatkowe materiały. Prokuratura chce postawić Buremu zarzuty z art. 231 kodeksu karnego, czyli przekroczenia uprawnień. Grozi za to do 3 lat więzienia.