Wierzę w 10 proc. wynik wyborczy dla PSL-Koalicji Polskiej w jesiennych wyborach parlamentarnych - powiedział Paweł Kukiz. Wyraził nadzieję, iż "małżeństwo" Kukiz'15 i PSL będzie trwało i doprowadzi do kluczowych dla obywateli Rzeczpospolitej zmian.

Na początku sierpnia liderzy PSL Władysław Kosiniak-Kamysz i Kukiz'15 Paweł Kukiz podpisali porozumienie programowe o współpracy w wyborach do Sejmu. Porozumienie to obejmuje trzy pakiety: obywatelski, gospodarczy i antykorupcyjny. Kandydaci Kukiz'15 wystartują z list komitetu PSL-Koalicja Polska.

Mam nadzieję, że 14 października będziemy języczkiem u wagi i wprowadzimy nasze postulaty - powiedział Kukiz w Polsat News. Jak dodał, chodzi m.in. o możliwość odwołania posła w trakcie trwania kadencji, zmianę ordynacji wyborczej, nadanie wszystkim obywatelom biernego prawa wyborczego czy dobrowolność opłat składek ZUS przez mikroprzedsiębiorców.

Mam nadzieję, że to małżeństwo (PSL i Kukiz'15) będzie trwało i doprowadzi do kluczowych dla obywateli Rzeczpospolitej zmian - podkreślił lider ruchu Kukiz'15.

Zapewnił, że jest "wewnętrznie przekonany" do konieczności i słuszności wprowadzenia tych postulatów. Nie przyjechałem do Warszawy na wycieczkę, tylko przyjechałem usprawnić państwo dla wnuków i dzieci - mówił polityk.

Wierzę w 10 proc. dla PSL-KP w jesiennych wyborach. Wszystko zależy od rachunku. Może się okazać, że ani jedna, ani druga opcja nie będzie w stanie samodzielnie sprawować władzy - dodał mówiąc o PiS i Koalicji Obywatelskiej.

Po raz kolejny zapewnił, że pomysł zawiązania koalicji z PSL nie powstał tuż przed startem kampanii wyborczej, ale rozmowy na ten temat trwały "kilkanaście miesięcy".

Opracowanie: