Jedna z największych rosyjskich firm naftowo-gazowych, Tatnieft, ogłosiła wprowadzenie ograniczeń w sprzedaży paliw na wszystkich swoich stacjach w Rosji. Decyzja ta zapadła w odpowiedzi na nasilające się ataki ukraińskich dronów na rosyjski przemysł energetyczny, które od kilku miesięcy destabilizują rynek paliwowy w kraju.
- Tatnieft wprowadził limity sprzedaży paliw na wszystkich swoich stacjach w Rosji.
- Ograniczenia obejmują m.in. możliwość zakupu maksymalnie 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego na samochód osobowy.
- Problemy z dostępem do paliw nasilają się po serii ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie i zakłady petrochemiczne.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
We wtorek Tatnieft, jeden z największych rosyjskich koncernów naftowo-gazowych, ogłosił wprowadzenie ograniczeń w sprzedaży paliw na terenie całej Rosji. Obecnie na wszystkich stacjach należących do Tatnieftu obowiązują limity dotyczące ilości sprzedawanego paliwa. Dodatkowo, wprowadzono restrykcje dotyczące sposobu płatności - tankowanie jest możliwe wyłącznie za gotówkę.
Według doniesień rosyjskich mediów na stacjach Tatnieftu w Czelabińsku na Uralu kierowcy samochodów osobowych mogą zatankować maksymalnie 30 litrów benzyny oraz 60 litrów oleju napędowego.
Decyzja Tatnieftu wpisuje się w szerszy trend na rosyjskim rynku paliwowym. W ostatnich tygodniach podobne limity wprowadziły już inne czołowe koncerny energetyczne, takie jak Łukoil, Gazprom czy Rosnieft. Na początku czerwca na stacjach Łukoila w obwodzie moskiewskim kierowcy mogli kupić jedynie 60 litrów benzyny i 100 litrów oleju napędowego na osobę. Z kolei stacje Gazpromu w tym samym regionie ograniczyły sprzedaż oleju napędowego do 100-150 litrów na pojazd.
Ograniczenia dotyczą już kilkunastu regionów Rosji, w tym anektowanego Krymu oraz okupowanych przez Rosję części obwodów donieckiego i ługańskiego w Ukrainie. W niektórych miejscach dostępność paliw jest dramatycznie niska - w Sewastopolu, liczącym ponad pół miliona mieszkańców, paliwo można kupić już tylko na dziewięciu stacjach.
Problemy z dostępem do paliw w Rosji nasiliły się po wzmożeniu przez Ukrainę ataków na rosyjskie zakłady petrochemiczne. Drony ukraińskie regularnie uderzają w infrastrukturę energetyczną od Uralu aż po obwód leningradzki. Celem tych nalotów, jak podkreślają ukraińskie władze, jest osłabienie rosyjskiej gospodarki oraz zakłócenie logistyki wojskowej.
Ataki te nie tylko powodują poważne trudności dla rosyjskich cywilów, ale także utrudniają dostawy paliw dla rosyjskich wojsk walczących na froncie w Ukrainie. Sytuacja staje się coraz bardziej napięta, a kolejne ograniczenia w sprzedaży paliw pogłębiają kryzys.


