Nowe ostrzeżenie dla kierowców ma pojawić się jeszcze przed wakacjami w okolicy wybranych przejazdów kolejowych, tych bez rogatek i bez sygnalizacji świetlnej. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz - będzie to dodatkowo podświetlony znak "STOP", który ma przykuć uwagę kierowców.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Nowe oznaczenie to w praktyce widoczne z daleka, nawet z odległości kilkuset metrów, mocne światło, które ma zachęcić do tego, by nacisnąć na hamulec, bo coraz bliżej są tory kolejowe.
W miejscach, gdzie ruch jest niewielki, tory czasami łatwo można przeoczyć, a to ma wpływ na bezpieczeństwo.
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak opisuje w rozmowie z reporterem RMF FM, jak ma działać nowe oznaczenie. Kiedy kierowca będzie zbliżał się z prędkością większą niż powinien do przejazdu, znak "STOP" będzie świecił bardziej intensywnie - tłumaczy. Jeszcze w czerwcu pokażemy to rozwiązanie techniczne, jest ono tańsze niż wiele innych narzędzi - dodaje.
W całej Polsce wciąż działa ponad cztery i pół tysiąca przejazdów kolejowych bez rogatek i bez sygnalizacji świetlnej. Jak ustalił nasz reporter, przejazdy, gdzie ruch drogowy jest najmniejszy, mają być stopniowo likwidowane. Te, które zostaną, mają być stopniowo, pojedynczo wyposażane w nowe oznaczenie.
W PKP PLK likwidujemy przejazdy o małym ruchu drogowym, ten proces postępuje, mamy rozdrobnienie własności terenu. Trzeba stopniowo ograniczać i kumulować ruch drogowy też w mniejszą liczbę przejazdów - podkreśla wiceminister Malepszak.
W ubiegłym roku w Polsce na przejazdach kolejowych doszło do 185 wypadków. Zginęło w nich 58 osób, a 18 zostało ciężko rannych.



