Ambasada RP w Kijowie nic sobie nie robi z rosyjskich gróźb i nie planuje ewakuacji dyplomatów. Podobne stanowisko zajęła Unia Europejska, która również nie zamierza wprowadzać żadnych zmian w swojej obecności w ukraińskiej stolicy.

  • Polska ambasada w Kijowie nie planue ewakuacji mimo rosyjskich gróźb przed 9 maja.
  • Podobne stanowisko zajęła Komisja Europejska.
  • Rosja ostrzegła przed atakiem na Kijów, jeśli Ukraina zakłóci obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych zaapelowało w środę do zagranicznych dyplomatów, by ewakuowali się z Kijowa. Moskwa zagroziła "nieuchronnym odwetem" na ukraińską stolicę i "ośrodki decyzyjne", jeśli Ukraina zdecyduje się na atak 9 maja. Wtedy - przypomnijmy - w Rosji obchodzony jest Dzień Zwycięstwa.

W czwartek ambasada RP w Kijowie poinformowała, że nie przewiduje żadnych zmian w swojej działalności, mimo gróźb ze strony Rosji. Nie planujemy żadnych zmian w funkcjonowaniu placówki - przekazali w czwartek przedstawiciele placówki dyplomatycznej, cytowani przez Polską Agencję Prasową.

Podobne stanowisko zajęła Unia Europejska. Rzecznik Komisji Europejskiej Anouar El Anouni zapewnił w czwartek w Brukseli, że UE "nie zamierza zmieniać swojej obecności w Kijowie". Dodał, że publiczne groźby Moskwy wobec Kijowa są częścią "lekkomyślnej taktyki eskalacji" i próbą przerzucenia odpowiedzialności za agresję na Ukrainę.

Obawy w Rosji

Rosja obawia się, że Ukraina może zaatakować Moskwę podczas parady wojskowej z okazji 81. rocznicy zwycięstwa ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami w tzw. Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej - tak w rosyjskiej propagandzie nazywa się okres II wojny światowej, w którym Związek Radziecki walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej w latach 1941-1945.

Dyplomaci zwracają uwagę, że rosyjskie ataki są codziennością zarówno w Kijowie, jak i innych częściach Ukrainy, a w ostatnich latach z ich powodu niejednokrotnie ucierpiały także misje dyplomatyczne rezydujące w ukraińskiej stolicy. Mówił o tym też wspomniany rzecznik KE.

Rosja atakuje Kijów i inne miasta na całej Ukrainie, i to codziennie, zabijając niewinnych obywateli i niszcząc infrastrukturę. Pomimo długotrwałych prób Ukrainy wzywania do zawieszenia broni i pokoju, w tym niedawnej propozycji prezydenta (Wołodymyra) Zełenskiego (dotyczącej rozejmu - przyp. red.) - powiedział Anouar El Anouni. Rosja nigdy, przenigdy nie wykazała poważnych zamiarów zakończenia wojny. Zamiast tego kontynuuje eskalację i zabijanie - dodał.