​Skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) uzyskała rekordowe 41 proc. poparcia w Saksonii-Anhalt i wyraźnie wyprzedza chadecką CDU z wynikiem 26 proc. - wynika z opublikowanego w czwartek sondażu Infratest dimap. We wrześniu w landzie odbędą się wybory do parlamentu regionalnego.

  • AfD osiągnęła rekordowe 41 proc. poparcia w Saksonii-Anhalt i wyraźnie wyprzedziła CDU przed wrześniowymi wyborami do landtagu.
  • Alice Weidel oceniła, że sukces AfD w wyborach regionalnych mógłby zwiększyć presję na rząd federalny i zagrozić koalicji CDU-SPD.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Na cztery miesiące przed wyborami do landtagu w Saksonii-Anhalt AfD zwiększyła przewagę nad CDU. W sondażu przeprowadzonym na zlecenie rozgłośni ze środkowych Niemiec MDR oraz dzienników "Volksstimme" i "Mitteldeutsche Zeitung" AfD uzyskała 41 proc. poparcia, co jest jej najwyższym dotąd wynikiem. W porównaniu z badaniem instytutu Insa z końca marca AfD zyskała trzy punkty procentowe.

Zobacz też: AfD idzie po władzę. Nowy sondaż wstrząśnie niemiecką sceną polityczną?

Drugie miejsce zajmuje CDU z poparciem na poziomie 26 proc., o punkt procentowy wyższym niż pod koniec marca. Do parlamentu Saksonii-Anhalt weszłyby jeszcze Lewica z 12 proc. oraz socjaldemokratyczna SPD z 7 proc. poparcia. Poniżej progu wyborczego znaleźliby się Zieloni i lewicowo-populistyczny Sojusz Sahry Wagenknecht (BSW), które uzyskały po 4 proc.

"AfD przebiła magiczną granicę"

"Po publikacji najnowszego sondażu w AfD zapanowała euforia" - napisała agencja dpa. Kandydat partii na premiera landu Ulrich Siegmund podkreślił w nagraniu opublikowanym na platformie X, że "AfD przebiła magiczną granicę 40 proc. poparcia" i "To ogromny wiatr w plecy" - ocenił.

Z kolei współprzewodnicząca AfD Alice Weidel powiedziała prawicowemu portalowi Nius, że oprócz Saksonii-Anhalt liczy także na bezwzględną większość dwa tygodnie później w wyborach landowych w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Oceniła, że jeżeli to się stanie, taki scenariusz mógłby zwiększyć presję na rząd do Niemiec i doprowadzić do rozpadu koalicji rządowej chadeków i socjaldemokratów.

Premier Saksonii-Anhalt Sven Schulze częściowo obarczył za słabe notowania CDU rząd Niemiec. Ludzie tutaj są niezadowoleni z tego, co dostają z Berlina, i szczerze mówiąc, ja również - powiedział Schulze rozgłośni MDR. Jak dodał, "nigdy wcześniej słabe notowania rządu federalnego nie wpływały tak mocno na sondaże przed wyborami landowymi, jak obecnie".

AfD bez szans na samodzielne rządy?

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) zwrócił uwagę, że mimo ostatniego wzrostu poparcia AfD nie miałaby większości pozwalającej na samodzielne rządy w Saksonii-Anhalt. Zarówno CDU, jak i Lewica wykluczyły współpracę z tą partią. Możliwym scenariuszem byłby rząd mniejszościowy CDU i SPD, tolerowany przez Lewicę, podobnie jak w sąsiedniej Saksonii.

"FAZ" wskazał na pogorszenie nastrojów gospodarczych w landzie. Według dziennika są one obecnie bliskie poziomom sprzed dwóch dekad, gdy wschodnie Niemcy zmagały się z wysokim bezrobociem. Aż 82 proc. ankietowanych ocenia sytuację gospodarczą jako mniej dobrą lub złą, a tylko 14 proc. jako dobrą lub bardzo dobrą.

Wybory do landtagu Saksonii-Anhalt zaplanowano na 6 września. AfD pozostaje izolowana na niemieckiej scenie politycznej, pozostałe partie wykluczają współpracę z nią na szczeblu landowym i federalnym. Dotychczas ugrupowanie nie objęło stanowiska premiera w żadnym z 16 krajów związkowych Niemiec.