Najnowsze wyniki badań naukowców z University of British Columbia i University of Oxford rzucają nowe światło na jedną z największych zagadek nauki, jaką jest powstanie życia na Ziemi. Według ustaleń, opublikowanych w czasopiśmie "Terra Nova", to formowanie się pierwszych kontynentów mogło odegrać kluczową rolę w regulacji poziomu boru w pradawnych oceanach, tworząc tym samym odpowiednie warunki chemiczne dla narodzin życia jakie znamy. Odkrycie ma istotne znaczenie dla oceny szans na powstanie życia na planetach pozasłonecznych.

  • Powstawanie pierwszych kontynentów na Ziemi mogło odegrać kluczową rolę w regulacji poziomu boru w pradawnych oceanach.
  • Stworzyło to odpowiednie warunki chemiczne do powstania życia.
  • Odkrycie sugeruje, że obecność kontynentalnej skorupy bogatej w granit może być istotnym czynnikiem dla powstania życia także na innych planetach.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Bor, choć obecnie kojarzony głównie z przemysłem i mineralogią, od dawna intryguje naukowców zajmujących się początkiem życia na Ziemi. Badacze sugerują, że pierwiastek ten stabilizuje delikatne cząsteczki cukrów niezbędnych do budowy RNA, kwasu rybonukleinowego, który według wielu teorii pojawił się przed DNA i mógł być pierwszym nośnikiem informacji genetycznej. Bor działa jednak skutecznie tylko w bardzo wąskim zakresie stężeń: zbyt duże ilości są dla organizmów toksyczne, zbyt małe uniemożliwiają powstanie kluczowych związków chemicznych.

Zespół badawczy, którym kierował dr Brendan Dyck z Wydziału Nauk o Ziemi i Środowisku University of British Columbia wraz z dr. Jonem Wadem z University of Oxford, przeanalizował, jak powstawanie kontynentów wpłynęło na poziom boru w oceanach. Przed pojawieniem się dużych mas lądowych, co miało miejsce ponad 3,7 miliarda lat temu, stężenie boru w oceanach mogło być zbyt wysokie, by sprzyjać powstaniu życia. Przełomem okazało się uformowanie skorupy kontynentalnej bogatej w granit.

Właśnie w granitowej skorupie kontynentalnej powszechnie występuje turmalin, minerał znany nie tylko jako kamień półszlachetny, ale także jako doskonały "magazyn" boru. Turmalin powstaje łatwo w granitowej skorupie, wiążąc bor na miliony lat. W miarę jak kontynenty rosły i ulegały erozji, bor był powoli uwalniany do wód powierzchniowych, aż jego stężenie ustabilizowało się na poziomie zbliżonym do dzisiejszego.

Zdaniem naukowców, to właśnie ta stabilizacja poziomu boru mogła być kluczowa dla powstania życia na Ziemi. Bez niej delikatne związki chemiczne, będące budulcem pierwszych organizmów, najprawdopodobniej ulegałyby rozpadowi, zanim zdążyłyby połączyć się w bardziej złożone struktury. Odpowiednie stężenie boru umożliwiło powstanie i przetrwanie RNA, a w konsekwencji rozwój bardziej złożonych form życia.

Odkrycia te mają również znaczenie dla badań nad możliwością istnienia życia na innych planetach. Naukowcy podkreślają, że planety skaliste, które nie mają skorupy kontynentalnej bogatej w granit (jak Mars), mogą nie mieć odpowiednich warunków do utrzymania boru w formie dostępnej dla życia. To oznacza, że dla szans powstania życia ewolucja geologiczna planety może być równie ważna, jak jej odległość od gwiazdy i obecność wody w postaci ciekłej.