Około 600 tysięcy mieszkańców Kijowa opuściło stolicę Ukrainy po apelu mera Witalija Kliczki o tymczasową ewakuację. Po zmasowanych rosyjskich atakach połowa budynków w mieście pozostaje bez ogrzewania, a temperatura spada do minus 20 stopni Celsjusza. Według wieczornego wystąpienia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, w Kijowie ponad milion odbiorców pozostaje bez prądu.

  • Od początku stycznia z Kijowa wyjechało około 600 tysięcy osób z 3,6-milionowego miasta, po apelu mera Witalija Kliczki. 
  • Po rosyjskich atakach rakietowych pół miasta zostało pozbawione ogrzewania, a temperatura spada do niemal -20 stopni Celsjusza. 
  • Około 4 tysiące budynków mieszkalnych pozostaje bez ogrzewania. 
  • Ukraińscy politycy apelują do międzynarodowej społeczności, w tym Polski, o wsparcie i reakcję na rosyjski terroryzm.
  • Po więcej najnowszych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Przed wojną Kijów liczył około 3,6 miliona mieszkańców.

Od 9 stycznia, kiedy mer Kijowa Witalij Kliczko zaapelował do mieszkańców o opuszczenie miasta, stolicę Ukrainy opuściło już około 600 tysięcy osób. "Nie wszyscy mają możliwość opuszczenia miasta, ale obecnie liczba mieszkańców maleje" - relacjonował Kliczko w rozmowie z agencją AFP. 

Po ostatnich zmasowanych rosyjskich atakach rakietowych i dronowych, połowa budynków w Kijowie została pozbawiona ogrzewania. "Temperatura sięga niemal minus 20 stopni Celsjusza, a Putin wykorzystuje to, by złamać opór Ukraińców" - alarmował mer miasta. 

Według danych przekazanych przez Kliczkę, bez ogrzewania pozostaje około 4 tysiące budynków mieszkalnych.

Przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk zaapelował do przewodniczących parlamentów innych państw, w tym Polski, o reakcję na rosyjski terroryzm i wsparcie dla Ukrainy. "Po kolejnym rosyjskim ataku rakietowym i dronowym ukraińskie miasta pozostały bez prądu, wody i ogrzewania. Również Rada Najwyższa Ukrainy nie ma obecnie dostępu do tych podstawowych usług. Mimo to kontynuujemy naszą pracę. Ukraina nadal walczy - o życie swoich obywateli i o bezpieczeństwo Europy" - napisał Stefanczuk na platformie X.

Według wieczornego wystąpienia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, w Kijowie ponad milion odbiorców pozostaje bez prądu.

Prezydent Ukrainy wezwał do maksymalnej koordynacji z przedsiębiorcami, by odpowiednio rozdzielić dostępne zasoby energii i zapewnić stabilizację sytuacji.