"Przyjechaliśmy z amerykańskiego Buffalo. Kraków to wspaniałe miasto, pełne wspaniałych ludzi" - mówią w rozmowie z naszym reporterem pielgrzymi, którzy przybyli z różnych zakątków świata na Światowe Dni Młodzieży. Do tej pory na spotkanie młodych katolików w Krakowie zarejestrowało się ponad 350 tys. osób z 187 państw świata.

Pielgrzymi na krakowskich Błoniach / Leszek Szymański /PAP

Jestem pod wrażeniem niesamowitej atmosfery, jaka towarzyszy Światowym Dniom Młodzieży w Polsce. Ludzie są bardzo mili i gościnni, na każdym kroku doświadczam ogromnej życzliwości - powiedziała z kolei w rozmowie z PAP Inga Gulikian z Gruzji, która od 20 lipca przebywała w diecezji w Lublinie. 

Jestem pierwszy raz na Światowych Dniach Młodzieży. Od dawna marzyłam, żeby wziąć udział w tego rodzaju spotkaniu. I tym razem moje marzenie się spełniło. Jestem pod wielkim wrażeniem atmosfery, jaka towarzyszy Światowym Dniom Młodzieży. Emocje są niesamowite, kiedy widzi się ogrom młodych ludzi z całego świata nie tylko się modlących, ale pogodnych, radosnych, uśmiechających się do siebie, którzy z taką radością oczekują na spotkanie z papieżem - mówiła Gulikian. Dodała, że już nie może doczekać się spotkania z papieżem Franciszkiem, którego po raz pierwszy będzie mogła zobaczyć na żywo. Z całą pewnością będę płakała, kiedy zobaczę ojca świętego, który tak bardzo troszczy się o każdego człowieka, zwłaszcza ludzi pokrzywdzonych przez los, ludzi chorych i cierpiących, a także prześladowanych w wielu krajach ze względu na wyznawaną religię - podkreśliła Gulikian.

W Krakowie gości też oczywiście wiele pielgrzymów z Polski. Jesteśmy w Kolbuszowej, to jest takie małe miasto obok Rzeszowa. Przyjechaliśmy wczoraj. Jechaliśmy bardzo długo pociągami, ale jest wspaniale. Jednoczymy się w śpiewie, w tańcu i w modlitwie - mówili naszemu reporterowi jedni z uczestników Światowych Dni Młodzieży. Jesteśmy ze Świnoujścia. Tu jest wspaniale. Wiara, wszystkich przygnała ta sama religia, wiara w Jezusa i dobra zabawa. To jest niesamowite, że jest tyle osób z różnych krajów. Tutaj się wszyscy łączą w jednym celu - dla Boga - mówili inni. 

(mal)