Pierwszy etap tegorocznego Rajdu Sardynii był dla Rafała Sonika wyjątkowy. Zwycięzca Dakaru i czterokrotny zdobywca Pucharu Świata w piątek obchodził swoje 50. urodziny i choć na mecie zameldował się z trzecim czasem, żaden z jego rywali nie miał tak ciepłego powitania. W Budoni czekali polscy kibice z transparentami i gromkim "100 lat" na ustach.

Pierwszy etap tegorocznego Rajdu Sardynii był dla Rafała Sonika wyjątkowy. Zwycięzca Dakaru i czterokrotny zdobywca Pucharu Świata w piątek obchodził swoje 50. urodziny i choć na mecie zameldował się z trzecim czasem, żaden z jego rywali nie miał tak ciepłego powitania. W Budoni czekali polscy kibice z transparentami i gromkim "100 lat" na ustach.
Rafał Sonik na trasie Rajdu Sardynii /Mat. prasowe /

Podczas piątkowego etapu zawodnicy mieli do pokonania dwie sekcje z pomiarem czasu, liczące odpowiednio 70 i 90 km. Do mety obu z nich stawka quadowców dojeżdżała w tej samej kolejności. Najszybszy był Sebastien Souday, za nim Ignacio Casale, trzeci Rafał Sonik, a czwarty Kamil Wiśniewski.

Podobnie, jak w poprzednich latach, moi rywale na początku są szybsi ze względu na większe opony. Oni mają "22", a ja "20". To oznacza, że mam mniejszy prześwit i muszę ostrożniej jechać po kamieniach i głazach, ale jednocześnie mniej narażam sprzęgło oraz silnik. Ta taktyka sprawdziła się w trzech ostatnich edycjach, więc zobaczymy, czy scenariusz powtórzy się w tym roku. Czas pokaże - powiedział quadowiec.

W miasteczku Budoni na lidera Pucharu Świata czekała niespodzianka. Grupa jego przyjaciół i kibiców przyjechała na metę z transparentami i gitarą, by zaśpiewać mistrzowi "100 lat" z okazji 50. urodzin. To była wielka niespodzianka, zwłaszcza że moi kibice i przyjaciele schowali się, tak abym zobaczył ich w ostatniej chwili! Świętowanie, zgodnie z planem, odkładam jednak na inny dzień. Dziś tylko czytam życzenia spływające z różnych zakątków świata i idę spać. W sobotę czeka nas pierwszy dzień maratonu - zakończył Sonik.

Rajdowcy ruszą na południe do miejscowości Sa Itria . Jak wspominał "SuperSonik", będzie to pierwszy dzień maratonu, podczas którego zawodnicy nie mogą korzystać z pomocy serwisu. Mechanicy quadami i motocyklami zajmą się dopiero w niedzielę w Arabatax. Trzeba znaleźć złoty środek pomiędzy dbałością o sprzęt i bezpardonową walką o zwycięstwo.

Klasyfikacja rajdu:

1. Sebastien Souday (FRA) 3:14.57

2. Ignacio Casale (CHL) + 2.59

3. Rafał Sonik (POL) + 6.12

4. Kamil Wiśniewski (POL) + 11.58

(MRod/mat. prasowe)