Wtargnięcie na murawę stadionu Łużniki podczas finału piłkarskich mistrzostw świata członkiń grupy Pussy Riot, ubranych w policyjne uniformy, było pierwszym incydentem naruszającym bezpieczeństwo w trakcie trwającego pięć tygodni turnieju.

Kobiety wbiegły na boisko w drugiej połowie /Petter Powell /PAP/EPA

Akcja miała zwrócić uwagę na łamanie praw człowieka w Rosji - co wyjaśniły członkinie grupy na Facebooku. Do zdarzenia doszło w drugiej połowie finału, który został przerwany z tego powodu na 25 sekund.

Trzy osoby, w tym członkinie Pussy Riot ubrane w policyjne stroje, przebiegły około 50 metrów zanim zostały powalone przez stewardów i ściągnięte z murawy. Jak poinformował portal "MediaZona", jedną z osób, którym udało się dostać na boisko był Piotr Wierziłow, mąż jednej ze współzałożycielek Pussy Riot Nadieżdy Tołokonnikowej. Z kolei Olga Kuracziowa, gdy przebywała na stadionowym posterunku, zdołała odebrać telefon i potwierdzić, że jest wśród zatrzymanych.

Służby, nie podając szczegółów, potwierdziły, że zatrzymane zostały trzy kobiety i jednego mężczyznę.

Wystąpienie Pussy Riot było kolejną manifestacją przeciwko rządom Władimira Putina. Tym razem chodziło szczególnie o zwrócenie uwagi na sprawę ukraińskiego reżysera Ołeha Sencowa przetrzymywanego w więzieniu w Jakucku. W jego obronie członkinie rosyjskiej grupy punkrockowej wystąpiły też w sieprniu 2017 roku. Na moście w Jakucku rozwiesiły transparent z napisem "Free Sentsov" po czym zostały zatrzymane przez rosyjską milicję.

W sierpniu 2015 roku pochodzący z Krymu Sencow został skazany w Rosji na 20 lat kolonii karnej za zarzucane mu przygotowywanie zamachów terrorystycznych na Krymie. Reżyser odrzuca oskarżenia pod jego adresem i twierdzi, że sprawa przeciwko niemu ma charakter polityczny. Utrzymuje też, że rosyjski sąd nie ma jurysdykcji do orzekania w tej sprawie. Również kraje zachodnie i władze w Kijowie krytykowały jego proces, oceniając, że ma podłoże polityczne.

Sencow był zdecydowanym przeciwnikiem dokonanej w marcu 2014 roku przez Rosję aneksji półwyspu. O jego uwolnienie niejednokrotnie apelowało międzynarodowe środowisko twórców filmowych.

Przed kilku laty Pussy Riot zostały skazane na karę dwóch lat łagru za wykonanie antyprezydenckiego utworu w soborze Chrystusa Zbawiciela w Moskwie.

Niedzielny finał mundialu zakończył się zwycięstwem Francji 4:2, która sięgnęła po raz drugi w historii po mistrzostwo świata, powtarzając sukces z 1998 roku.

(ag)