Nie odbędą się planowane na dziś w Buergenstock rozmowy USA - Iran w sprawie porozumienia pokojowego - poinformowało o poranku MSZ Szwajcarii.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Vance nie wybrał się do Szwajcarii

Wcześniej Biały Dom informował, że wiceprezydent USA J.D. Vance nie poleci w nocy z czwartku na piątek do Szwajcarii na rozmowy techniczne z Irańczykami ze względów logistycznych. Waszyngton liczy na rozpoczęcie rozmów technicznych tak szybko, jak to będzie możliwe - zapewniono.

Tak, jak powiedział wiceprezydent podczas swojej konferencji prasowej, plany dotyczące nadchodzących rozmów technicznych nie zostały jeszcze ostatecznie ustalone, a delegacja USA była gotowa do wyjazdu przy pierwszej nadarzającej się okazji. Jednak logistyka tych negocjacji nigdy nie była prosta ani przewidywalna - przekazał mediom jeden z rzeczników Białego Domu.

Na tę chwilę wiceprezydent nie wyrusza dziś wieczorem - informowano. Liczymy na rozpoczęcie rozmów technicznych tak szybko, jak to będzie możliwe - zapewnił przedstawiciel Białego Domu.

Wcześniej w czwartek Vance potwierdził na konferencji prasowej plan wyjazdu do Szwajcarii na negocjacje techniczne, "prawdopodobnie w ten weekend", choć "nie jest pewien dnia, bo Irańczykom niełatwo jest wyjechać z kraju". Zapowiedział, że osobiście poprowadzi amerykański zespół negocjacyjny. Rozmowy mają objąć szczegóły techniczne zniszczenia wzbogaconego materiału nuklearnego.

Informacja o wstrzymaniu spotkania Iran-USA zwiększa niepewność co do kolejnego etapu negocjacji po tym, gdy Teheran i Waszyngton podpisały tymczasowe memorandum, mające na celu zakończenie wojny i ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.

Wcześniej zapowiadano, że w piątek zaczną się rozmowy techniczne, mające trwać 60 dni i doprowadzić do finalnego porozumienia kończącego wojnę, rozpętaną przez USA i Izrael w ostatnim dniu lutego.

Chamenei zatwierdził porozumienie

Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei oświadczył w czwartek, że zatwierdził podpisane przez USA i Iran wstępne porozumienie między obydwoma krajami. Przyznał, że był temu przeciwny, ale przekonał go irański prezydent Masud Pezeszkian.

Chamenei w pisemnym przesłaniu do narodu zakomunikował, że otrzymał od Pezeszkiana i innych wysokich rangą irańskich urzędników państwowych zapewnienie, że prawa Iranu i interesy "frontu oporu" będą w tym porozumieniu chronione.

W nocy ze środy na czwartek prezydent USA Donald Trump poinformował, że podpisał podczas kolacji w Wersalu wstępne porozumienie z Iranem. Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghaei oświadczył natomiast, że Pezeszkian "cyfrowo" podpisał memorandum.

Nie wyjaśniono jednak, czy był to ten sam dokument, czy inna wersja niż ta, którą podpisano już cyfrowo w niedzielę.

Porozumienie przewiduje m.in. natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie amerykańskiej blokady, tymczasowe zawieszenie sankcji na irańską ropę naftową, rozpoczęcie 60-dniowych negocjacji na temat irańskiego programu atomowego oraz zniesienia wszelkich sankcji, odblokowania aktywów i oszacowanego na 300 mld dolarów programu odbudowy Iranu.