Do wojny na Bliskim Wschodzie przyłączyli się Kurdowie, którzy rozpoczęli lądową operację wojskową na terytorium Iranu. Te zbrojne ugrupowania stacjonujące dotychczas w Iraku wkroczyły do północno-zachodnich prowincji kraju. Sytuację skomentował Donald Trump, który wyraził poparcie dla tych operacji. "Myślę, że to wspaniałe, że chcą to zrobić" - ocenił prezydent USA w rozmowie z Reutersem. Na pytanie, czy Stany Zjednoczone zapewnią lub zaoferowały osłonę powietrzną dla ofensywy kurdyjskiej, Trump odpowiedział: "Nie mogę tego powiedzieć". Śledź naszą relację z wydarzeń na Bliskim Wschodzie.
Do wojny na Bliskim Wschodzie przyłączyli się Kurdowie, którzy rozpoczęli lądową operację wojskową na terytorium Iranu. Te zbrojne ugrupowania stacjonujące dotychczas w Iraku wkroczyły do północno-zachodnich prowincji kraju. Sytuację skomentował Donald Trump, który wyraził poparcie dla tych operacji. Myślę, że to wspaniałe, że chcą to zrobić - ocenił prezydent USA w rozmowie z Reutersem.
Na pytanie, czy Stany Zjednoczone zapewnią lub zaoferowały osłonę powietrzną dla ofensywy kurdyjskiej, Trump odpowiedział - Nie mogę tego powiedzieć.
Turcja przygotowuje się na potencjalny napływ uchodźców z sąsiedniego Iranu, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie wkroczyła już w swój szósty dzień - powiedział szef MSW Turcji Mustafa Ciftci, cytowany w czwartek przez dziennik "Hurriyet".
Ministerstwo spraw wewnętrznych przygotowało trzy scenariusze na wypadek ewentualnej fali uchodźczej - powiedział Ciftci.
W pierwszym scenariuszu każdy potencjalny ruch migracyjny zostałby opanowany po stronie irańskiej. Drugi scenariusz przewiduje utworzenie stref buforowych wzdłuż granicy w celu powstrzymania ruchu, jeśli nie uda się tego zrobić wcześniej. W trzecim, "scenariuszu ostatniej deski ratunku", uchodźcy zostaliby wpuszczeni do Turcji i zakwaterowani w kontrolowanych warunkach - wyjaśnił turecki minister.
Poinformował, że Ankara przygotowuje się obecnie do przyjęcia 90 tys. osób w tymczasowych ośrodkach zakwaterowania i namiotach w różnych częściach kraju.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, że wybór kolejnego przywódcy Iranu powinien się odbyć z jego udziałem. Syn Chameneiego jest dla mnie nie do przyjęcia. Chcemy kogoś, kto przywróci harmonię i pokój Iranowi - powiedział Trump w rozmiwe z agencją Axios.
Muszę być zaangażowany w tę nominację, tak jak w przypadku Wenezueli - dodał.
Wojska irańskie zaatakowały w czwartek dronami bazę USA w Irbilu w irackim Kurdystanie - poinformowała irańska telewizja. Nie ma doniesień o ofiarach czy stratach materialnych.
Baza w Irbilu jest jednym z największych obiektów wojskowych USA w regionie i wielokrotnie była już atakowana przez szyickie bojówki.
Do końca środy, do Polski przyleciało 11 samolotów, łącznie z Bliskiego Wschodu wróciło 2263 pasażerów - poinformował rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Rzecznik przekazał też, że na lotnisku w stolicy Omanu - Maskacie - trwa właśnie boarding pasażerów, którzy potrzebują wsparcia medycznego. Wewiór przekazał, że jest to 110 osób, które w czwartek opuszczą Oman i powinny jeszcze w czwartek, w nocy wylądować w Warszawie. Do kraju wrócą oni dwoma samolotami Sił Powietrznych RP.
Podkreślił, że na ten moment na terytorium Izraela jest jeszcze "kilku, kilkunastu" polskich obywateli, którzy chcą opuścić ten kraj. Dodał, że w Libanie i Jordanii nie ma już Polaków, którzy wyrażają chęć opuszczenia tych państw.
WHO potwierdziła 13 ataków na służbę zdrowia w Iranie i jeden w Libanie - powiedział na konferencji prasowej szef organizacji Tedros Adhanom Ghebreyesus. W atakach na terytorium rannych zostało co najmniej 25 osób, niewielkim uszkodzeniom uległo kilka szpitali i innych placówek medycznych.
W wojnie przeciw Iranowi, którą Izrael i USA rozpoczęły w sobotę, zginęło już - według irańskich źródeł - co najmniej 1230 osób. Kilkadziesiąt ofiar - według libańskich danych - pochłonęły izraelskie ataki na południową część tego kraju, w której stacjonuje sprzymierzone z Iranem terrorystyczne ugrupowanie Hezbollah.
Nowy osiągający prędkość ponad 510 km na godzinę dron może - w opinii branżowego portalu ArmyrRecognition z siedzibą w Belgii - poważnie skomplikować działania obrony powietrznej Izraela, Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników z Bliskiego Wschodu.
Atutem nowych dronów jest nie tylko prędkość, ale również pułap sięgający ponad 9 km i możliwość przenoszenia głowic ważących 30 kg.
Ministrowie spraw zagranicznych krajów UE oraz państw Zatoki we wspólnym oświadczeniu potępili ataki Iranu na kraje Zatoki Perskiej i wezwali Teheran do natychmiastowego zaprzestania wrogich działań. Zgodzili się, że zaatakowane państwa mają prawo do podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu obrony.
W czwartek doszło do spotkania online unijnych ministrów spraw zagranicznych oraz szefów dyplomacji państw Rady Współpracy Zatoki. W jej skład wchodzą: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Ministrowie uzgodnili wspólne oświadczenie, w którym określili ataki Iranu przeprowadzane na sąsiednie kraje leżące nad Zatoką Perską jako "nieuzasadnione".
W obliczu ataków Iranu na sojusznicze kraje Zatoki Perskiej Wielka Brytania wyśle dodatkowe siły do tego regionu i do wschodniej części Morza Śródziemnego: cztery dodatkowe myśliwce Typhoon do Kataru oraz śmigłowce i sprzęt do zwalczania dronów na Cypr - ogłosił w czwartek premier Keir Starmer.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że od początku działań zbrojnych w Iranie do środy, do Polski przyleciało 11 samolotów. W sumie z Bliskiego Wschodu wróciło 2263 pasażerów. Oszacował też, że Zjednoczone Emiraty Arabskie może dziennie opuszczać do 40 tysięcy turystów.
Prezydent autonomicznego Kurdystanu w Iraku Neczirwan Barzani zapewnił w czwartek, że "nie będzie angażował się w żaden konflikt ani eskalację militarną" w regonie - przekazał kurdyjski portal Rudaw. Wcześniej tego dnia w mediach pojawiły się doniesienia, że Kurdowie rozpoczęli ofensywę w sąsiednim Iranie.
Potwierdzamy, że Region Kurdystanu będzie konsekwentnie trwał jako kamień węgielny pokoju i nie będzie angażował się w żaden konflikt ani eskalację militarną, które zagrażałyby życiu i bezpieczeństwu naszego narodu - zadeklarował prezydent Barzani.
Francja zezwoliła amerykańskim samolotom wsparcia na tymczasowe korzystanie z bazy Istres na południowym wschodzie kraju - przekazał w czwartek francuski Sztab Generalny, podkreślając, że otrzymał zapewnienie, że samoloty te nie będą brały udziału w amerykańskich operacjach w Iranie.
"Amerykańskie samoloty zapewniające wsparcie operacji (nie samoloty bojowe) zostały zaakceptowane w bazie lotniczej w Istres we Francji. (...) Biorąc pod uwagę kontekst, Francja zażądała, aby nie brały one udziału w żaden sposób w operacjach prowadzonych przez Stany Zjednoczone w Iranie, ale służyły wyłącznie do wsparcia obrony naszych partnerów w regionie. Uzyskaliśmy pełne gwarancje w tej sprawie" - powiadomił francuski Sztab Generalny w oświadczeniu.
Jeśli działania zbrojne USA i Izraela podjęte przeciwko Iranowi nie przedłużą się powyżej 4-6 tygodni, ich wpływ na światową gospodarkę powinien być umiarkowany - wynika z raportu Allianz Trade. Eksperci przypomnieli, że przez Cieśninę Ormuz przepływa 30 proc. światowych węglowodorów.
W ocenie ekspertów Allianz Trade przedłużająca się wojna w Zatoce Perskiej może spowodować powrót szoku inflacyjnego podobnego do tego z 2022 roku, jednak spodziewają się oni stosunkowo krótkotrwałej eskalacji, a co za tym idzie ograniczonych konsekwencji konfliktu dla globalnego PKB i inflacji.
Rząd Libanu wprowadził w czwartek całkowity zakaz działalności na terytorium kraju irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) - poinformowała agencja AFP. Armia Izraela ostrzegła tymczasem przed atakiem na południowe przedmieścia stolicy Libanu - Bejrutu i wezwała do ewakuacji.
Ministerstwo informacji Libanu przekazało, że zgodnie z wprowadzonymi w czwartek w życie przepisami sama obecność na terytorium kraju członków IRGC będzie podstawą do aresztowania. Zapowiedziano też deportację do Iranu wszystkich osób, które należą do tej organizacji.
Dyplomaci i pracownicy ambasad w dzielnicy dyplomatycznej Al Safarat w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie, otrzymali nakaz schronienia się z powodu potencjalnego zagrożenia - podała w czwartek agencja Reutera, powołując się na źródła.
Agencja uzyskała informacje od trzech osób, których nakaz dotyczy bezpośrednio. Jak podkreślono, osoby te nie miały wiedzy o dalszym rozwoju sytuacji. Reuters poinformował, że na północ od Rijadu zaobserwowano dym.
Władze Sri Lanki starają się "ochronić życie" osób, znajdujących się na pokładzie drugiego okrętu irańskiej marynarki wojennej - oświadczył w czwartek rzecznik rządu Nalinda Jayatissa. Poprzedniego dnia u wybrzeżu wyspy 87 marynarzy irańskiej fregaty zginęło w ataku amerykańskiego okrętu podwodnego.
Rzecznik poinformował parlament, że władze reagują na obecność irańskiego okrętu, znajdującego się w wyłącznej strefie ekonomicznej Sri Lanki poza jej granicami morskimi. Prezydent, przedstawiciele resortu obrony i wszyscy inni właściwi urzędnicy są świadomi sytuacji i zajmujemy się tą sprawą - powiedział
Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby chronić ludzkie życie - dodał.
Polscy obywatele, którzy mają wrócić do kraju specjalnym lotem medycznym, bezpiecznie przekroczyli granicę emiracko-omańską i są już w Omanie - poinformował w czwartek rano rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Jak zaznaczył, wkrótce przy wsparciu Wojska Polskiego wyruszą oni w dalszą drogę do domu.
"O 5.40 czasu lokalnego z Dubaju wyruszyły 3 autokary z naszymi obywatelami, którzy wrócą do kraju specjalnym lotem medycznym. Pod opieką polskiej służby konsularnej bezpiecznie przekroczyli granicę emiracko-omańską i są już w Omanie. Wkrótce przy wsparciu Wojska Polskiego wyruszą w dalszą drogę do domu" - przekazał Wewiór na platformie X.


