Choć to Pakistan przewodził mediacjom, które doprowadziły do dwutygodniowego zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, to kluczową rolę w wysiłkach dyplomatycznych odegrała turecka agencja wywiadowcza. MIT, bo o niej mowa, była jednym z nielicznych podmiotów zdolnych do utrzymywania bezpośredniego kontaktu zarówno z krajami Zachodu, jak i Iranem, w tym niezwykle wpływowym w Teheranie Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.

  • Kluczową rolę w deeskalacji napięć między USA a Iranem odegrała Narodowa Organizacja Wywiadowcza Turcji.
  • MIT utrzymywała kontakty zarówno z krajami Zachodu, jak i Iranem, pomagając w osiągnięciu dwutygodniowego zawieszenia broni.
  • Ankara podkreśla, że trwały pokój można osiągnąć jedynie poprzez dialog, dyplomację i wzajemne zaufanie, deklarując dalsze wsparcie dla negocjacji pokojowych.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Po apokaliptycznych zapowiedziach zniszczenia "całej cywilizacji" Iranu, prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w nocy z wtorku na środę zmienił ton i ogłosił, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Teheran wyrazi zgodę na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Później rozejm zaakceptowała Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu.

Choć to Pakistan opracował i przekazał minionej nocy plan zakończenia działań wojennych na Bliskim Wschodzie (w Islamabadzie, stolicy Pakistanu, odbędzie się też pierwsza runda rokowań między USA a Iranem), to należy zwrócić uwagę na wysiłki dyplomatyczne Turcji na rzecz pokoju.

Kluczowa postawa tureckiego wywiadu

Turecki publiczny nadawca TRT informuje w środę, powołując się na źródła w siłach bezpieczeństwa, że nieustannie za kulisami działała Narodowa Organizacja Wywiadowcza Turcji (MIT), pomagając w deeskalacji napięć między USA a Iranem. Według wspomnianych źródeł, MIT ściśle współpracowała z wieloma instytucjami państwowymi na polecenie prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, aby ułatwić osiągnięcie potencjalnego zawieszenia broni i zapobiec dalszej eskalacji konfliktu.

TRT zaznacza, że jeszcze przed rozpoczętymi końcem lutego amerykańsko-izraelskimi bombardowaniami Iranu MIT kontaktowała się ze wszystkimi stronami, by nie dopuścić do wybuchu wojny. Choć finalnie się to nie udało, turecka agencja wywiadowcza wykorzystała swoje "unikalne" możliwości komunikacji, utrzymując otwarte kanały dialogu między skonfliktowanymi stronami.

Tureckie źródła podkreślają, że MIT koncentrowała się na kilku kluczowych kwestiach, w tym zapobieganiu rozprzestrzeniania się konfliktu w regionie, ograniczaniu nieporozumień między walczącymi stronami oraz przekazywaniu komunikatów mających na celu deeskalację napięć.

TRT informuje, że wywiad podejmował także wysiłki w celu wypracowania ścieżek prowadzących do zakończenia walk, wykorzystując swoje kontakty w wielu stolicach. Oprócz USA i Iranu, MIT prowadziła rozmowy z takimi krajami, jak Irak, Pakistan, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Kuwejt, Egipt, Wielka Brytania, Niemcy, Francja i Włochy.

Co jeszcze bardziej istotne, turecki wywiad kontaktował się też z przedstawicielami Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, jednej z najważniejszych i najbardziej wpływowych instytucji w Iranie. To wszystko - jak zauważa TRT - podkreśla rosnącą rolę Ankary jako stabilizatora sytuacji w regionie.

Reuters zaznacza, że MIT na razie nie skomentowała doniesień tureckiego publicznego nadawcy.

Dialog, dyplomacja i wzajemne zaufanie

Po tym, jak Stany Zjednoczone i Iran zgodzili się na dwutygodniowe zawieszenie broni, turecki resort spraw zagranicznych wydał komunikat, w którym zaznacza, że "z zadowoleniem" przyjmuje wejście w życie rozejmu. "Podkreślamy, że tymczasowe zawieszenie broni musi zostać w pełni wdrożone i mamy nadzieję, że wszystkie strony będą przestrzegać osiągniętego porozumienia" - czytamy w oświadczeniu tureckiego MSZ.

Dodano, że trwały pokój można osiągnąć jedynie poprzez dialog, dyplomację i wzajemne zaufanie. "Będziemy nadal udzielać wszelkiego niezbędnego wsparcia, aby zapewnić sukces negocjacjom, które odbędą się w Islamabadzie" - zaznacza turecka dyplomacja. Ankara gratuluje również Pakistanowi sukcesów w mediacji i wyraża nadzieję na kontynuację wszystkich inicjatyw przyczyniających się do pokoju.

Turecki dyplomata Burhanettin Duran podkreśla, że Turcja pod przywództwem prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana nadal będzie podejmować wszelkie wysiłki na rzecz regionalnego i globalnego pokoju. Zaznacza, cytowany przez tureckie media, że jego kraj - dzięki silnej tradycji dyplomatycznej oraz sprawiedliwemu i wyważonemu podejściu - "konsekwentnie opowiada się za pokojem i przyjmuje rolę wiarygodnego aktora w rozwiązywaniu kryzysów".

Sam turecki prezydent z zadowoleniem przyjął zawieszenie broni, podkreślając, że "po niezwykle trudnych i pełnych napięć 40 dniach (...) dwutygodniowe okno możliwości powinno być dobrze wykorzystane na rzecz trwałego porozumienia pokojowego". Przywódca Turcji przy okazji ostrzegł przed wszelkimi prowokacjami lub aktami sabotażu.