"To nie koniec kampanii, ale krok w kierunku osiągnięcia celów" - powiedział o zawieszeniu broni z Iranem Benjamin Netanjahu. Szef rządu Izraela zapewnił, że porozumienie z Iranem zostało zawarte "w pełnej koordynacji" z jego krajem. Dodał, że ataki na Hezbollah będą kontynuowane.
- Polityka, sport, kultura, gospodarka - najważniejsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głownej RMF24.pl.
Izrael nie został powiadomiony w ostatniej chwili - przekazał Netanjahu.
Zdaniem Netanjahu Iran obecnie jest słabszy niż kiedykolwiek i otwiera cieśninę Ormuz, rezygnując ze wszystkich swoich żądań - zniesienia sankcji, reparacji, definitywnego zakończenia wojny i zawieszenia broni w Libanie.
Netanjahu podkreślił, że porozumienie o zawieszeniu broni nie obejmuje libańskiego Hezbollahu i Izrael nadal będzie przeprowadzał ataki na tę grupę.
Mamy jeszcze cele do osiągnięcia - i osiągniemy je, czy to w drodze porozumienia, czy poprzez wznowienie walk - zaznaczył.
Podkreślił, że Izrael jest gotowy do powrotu do walk w każdej chwili. Palec jest na spuście - powiedział i stwierdził, że najważniejszym efektem tej kampanii jest to, że jego kraj "jest silniejszy niż kiedykolwiek, a Iran słabszy niż kiedykolwiek".


