W wyniku ataku na Iran setki tysięcy pasażerów utknęło na lotniskach po zamknięciu kluczowych portów na Bliskim Wschodzie. W poniedziałek odwołano kolejne rejsy, co pogłębiło globalny chaos w ruchu lotniczym. "Powinniście przygotować się na opóźnienia i odwołania lotów w ciągu najbliższych kilku dni" - apeluje w rozmowie z "Guardianem" Henry Harteveldt, analityk branży lotniczej.
- Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Po ataku na Iran i śmierci najwyższego przywódcy duchowo-politycznego Iranu, ajatollaha Ali Chamenei, główne lotniska Bliskiego Wschodu - w tym Dubaj, uznawany za największy międzynarodowy węzeł przesiadkowy na świecie - pozostają zamknięte już trzeci dzień z rzędu. Przestrzeń powietrzna nad Iranem, Irakiem, Kuwejtem, Izraelem, Bahrajnem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Katarem jest niemal całkowicie pusta - wynika z danych serwisu Flightradar24.


