W ciągu zaledwie 24 godzin w Alpach zginęło siedmiu alpinistów - poinformowała ANSA. Do tragicznych wypadków doszło w rejonie masywu Mont Blanc oraz na innych popularnych szczytach po stronie włoskiej i francuskiej.

  • Po jeszcze więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl 

Włoska agencja poinformowała, że w ciągu 24 godzin zanotowano siedem zgonów w północno‑zachodnich Alpach. Do śmiertelnych wypadków doszło na najważniejszych czterotysięcznikach w rejonie Doliny Aosty.

Dziś ciało wspinacza odnaleziono w okolicach lodowca Brenva. W piątek trzech alpinistów z Trydentu spadło z północnej ściany Gran Paradiso (4061 metrów nad poziomem morza), a kolejnych dwóch zginęło w sobotę rano na Mont Maudit (4465 m n.p.m) po francuskiej stronie Mont Blanc.

Jeden alpinista zginął w sobotę na szczycie Pic Tyndall, na włoskiej drodze prowadzącej na Matterhorn.