Są sygnały, że uchodźcy mogą próbować dostać się do Niemiec przez Polskę pod plandekami ciężarówek. Jak ustalił nasz reporter Paweł Balinowski, Inspekcja Transportu Drogowego ma dokładniej sprawdzać takie pojazdy pod kątem przewozu imigrantów.

Uchodźcy /GEORGI LICOVSKI /PAP/EPA

Wytyczne w tej sprawie dostali inspektorzy w całym kraju.

Kontrole będą dotyczyły nie tylko ciężarówek, ale też autobusów. Jak wynika z nieoficjalnych informacji naszego reportera, najbardziej prawdopodobne jest przewożenie imigrantów przez ciężarówki z rumuńskimi tablicami rejestracyjnymi. To właśnie kierowcy tirów z tego kraju, jadąc do Niemiec, aby dorobić bardzo często zabierają ze sobą uchodźców. Kosztuje to niemało, bo ok. 500 euro od osoby, ale chętnych nie brakuje. Dlatego pod plandeką może znajdować się nawet 20 dodatkowych pasażerów. 

Do tej pory tacy kierowcy jeździli głównie przez Czechy, ale możliwe, że teraz ich trasa się zmieni - zwłaszcza po wzmocnieniu kontroli na granicach austriacko-niemieckiej i austriacko czeskiej. Właśnie dlatego inspektorzy mają być szczególnie czujni. Będą też aktywnie współpracować ze strażą graniczną.  

(mal)