"Robert Lewandowski jest niczym talizman dla polskiej drużyny, ale inni Polacy również będą groźni" - powiedział trener reprezentacji Irlandii Północnej Michael O’Neill przed niedzielnym meczem w Nicei w pierwszym spotkaniu grupy C piłkarskich mistrzostw Europy.

"Robert Lewandowski jest niczym talizman dla polskiej drużyny, ale inni Polacy również będą groźni" - powiedział trener reprezentacji Irlandii Północnej Michael O’Neill przed niedzielnym meczem w Nicei w pierwszym spotkaniu grupy C piłkarskich mistrzostw Europy.
Robert Lewandowski /Bartłomiej Zborowski /PAP

W trakcie przygotowań problemy ze stawem skokowym miał kluczowy zawodnik reprezentacji Irlandii Północnej Kyle Lafferty.

Trenowaliśmy razem od prawie miesiąca i piłkarze są bardzo dobrze przygotowani. Nie mamy żadnych problemów. Od czterech lat nie miałem tak dużo czasu na przygotowanie swojego zespołu. Zrobiliśmy wszystko co sobie zaplanowaliśmy. Nie ma żadnego zagrożenia w związku z występem Lafferty’ego - powiedział O’Neill na sobotniej konferencji prasowej.

Niedzielnych przeciwników dzieli niewielka różnica w rankingu FIFA: Polska jest 27., Irlandia Północna 25.

Oczywiście mamy duży respekt dla polskiej drużyny, która przeszła przez trudne eliminacje. Nie mieliśmy wątpliwości, że Polacy zajmą czołowe miejsce w swojej grupie. Strzelili 33 bramki w eliminacjach do Euro, choć 15 przeciwko Gibraltarowi. Zdajemy sobie sprawę, że pierwszy mecz na takim turnieju zawsze jest trudny - podkreślił szkoleniowiec.

W irlandzkiej prasie pojawiły się informacje, że piłkarze tego zespołu byli podzieleni na treningach na grupy i część z nich miała koszulki z nazwiskami polskich zawodników.

To mit. Nie zrobiliśmy tego, choć był taki plan. To istotny element zajęć przy stałych fragmentach gry, żeby wiedzieć kto kogo kryje. Piłkarze potrzebują wizualizacji niektórych fragmentów gry. Jednak ostatecznie nie skorzystaliśmy z tego i skupiliśmy się na swoich przygotowaniach - przyznał O’Neill.

Według niego największe zagrożenie będzie stwarzał napastnik Bayernu Monachium Robert Lewandowski.

To w mojej opinii jeden z dwóch najlepszych napastników na świecie. Jednak w polskiej drużynie groźni będą też Arkadiusz Milik, Kamil Grosicki, Jakub Błaszczykowski oraz Grzegorz Krychowiak. Lewandowski to jednak talizman dla polskiej drużyny. Jest kimś w stylu Zlatana Ibrahimovicia dla reprezentacji Szwecji. Jednak wiemy jak go zatrzymać. Znamy mocne i słabe strony polskiej drużyny - zaznaczył selekcjoner Irlandii Północnej.

Podkreślił, że jego obrońcy są przygotowani do walki z kapitanem biało-czerwonych.

Nie będę mówił o słabościach polskiego zespołu, bo ta wiedza może być wykorzystana przez rywali. Trzeba pamiętać, że moi obrońcy grają na co dzień w angielskiej ekstraklasie i są przyzwyczajeni do rywalizacji z napastnikami światowej klasy. Żaden z moich piłkarzy nie będzie przerażony grą przeciwko Lewandowskiemu. Grali już przeciwko zawodnikom takiego kalibru - ocenił.

Przyznał również, że znał ostatnie problemy zdrowotne polskich graczy, ale jest przygotowany, że wszyscy zagrają.

Wiemy, że Grzegorz Krychowiak z powodu kontuzji kolana grał tylko z Litwą w meczu towarzyskim. Wiemy też, że swoje kłopoty zdrowotne mieli też Kamil Grosicki i Michał Pazdan. Wielu Polaków mieszka w Irlandii Północnej i pomogli nam przy zbieraniu wiadomości. Spodziewamy się jednak, że zagramy przeciwko potencjalnie najmocniejszej drużynie - zakończył O’Neill.

Presji przed pierwszym występem reprezentacji Irlandii Północnej na mistrzostwach Europy nie czuje kapitan zespołu.

Za nami klika tygodni przygotowań i od dawna czekaliśmy na ten mecz. Jesteśmy bardzo podekscytowani po tym jak zobaczyliśmy ten stadion. Jesteśmy w świetnych humorach - powiedział Steven Davis.

Dobrze śpię i nie czuję dodatkowej presji. Wiemy jak trudna rywalizacja czeka nas w tej grupie. Jednak znamy swoją wartość i wierzymy, że jesteśmy w stanie osiągnąć dobry rezultat. Chcemy zostać we Francji jak najdłużej. W przeszłości takie turnieje oglądaliśmy tylko w telewizji - zakończył Davis.

Początek meczu Polska - Irlandia Północna w Nicei w niedzielę o godz. 18.

(az)