W Brukseli rozpoczyna się spotkanie unijnych ambasadorów w związku z groźbami prezydenta USA Donalda Trumpa nałożenia 10 proc. ceł na państwa wspierające Grenlandię. Cały dzień unijne kraje konsultowały się, szukając wspólnego stanowiska, które byłoby odpowiedzią na amerykańskie cła. Jest to pierwsze spotkanie w celu skoordynowania stanowiska Unii Europejskiej w tej sprawie. Co na temat sporu z Trumpem myślą przedstawiciele Polski?
- Parlament Europejski prawie zdecydował o zawieszeniu umowy celnej z USA.
- Francja chce użyć tzw. "bazooki handlowej" - instrumentu antyprzemocowego, który pozwoliłby uderzyć w amerykańskie usługi i inwestycje w Europie.
- Polska jest ostrożna i woli nie ryzykować zerwania ważnych więzi transatlantyckich, choć nie blokuje większości i wzywa do jedności państw UE.
- Eurodeputowany Michał Szczerba podkreśla potrzebę stanowczości wobec amerykańskich gróźb.
- Po więcej najnowszych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Parlament Europejski w zasadzie już zdecydował o zawieszeniu procedowania umowy celnej ze Stanami Zjednoczonymi, chociaż formalne potwierdzenie nastąpi jutro podczas sesji plenarnej w Strasburgu.
"Amerykańskie podejście rodzi pytania o ważność tej umowy taryfowej" - przekazał RMF FM unijny dyplomata. Chodzi o porozumienie zawarte w ubiegłym roku między Donaldem Trumpem i Ursulą von der Leyen, które zostało podpisane, ale musi jeszcze zostać zaakceptowane przez PE.
Francja naciska na uruchomienie tzw. instrumentu antyprzemocowego, środka, którego Unia jeszcze nigdy nie użyła i który jest nazywany "bazooką handlową". Pozwoliłby on uderzyć w amerykańskie usługi, a więc w wielkie platformy cyfrowe czy amerykańskie inwestycje w Europie.
"Prezydent Republiki pracuje nad koordynacją europejskiej odpowiedzi na niedopuszczalne groźby taryfowe prezydenta Trumpa. Będzie on w kontakcie ze swoimi europejskimi odpowiednikami przez cały dzień i zwróci się, w imieniu Francji, o uruchomienie instrumentu antyprzemocowego" - usłyszała dziennikarka RMF FM w Brukseli.
Do wykorzystania tego instrumentu nawołują także eurodeputowani, w tym wpływowy szef komisji ds. handlu, Niemiec Bernd Lange.
Uruchomienie tego instrumentu to decyzja KE, która musi zostać zatwierdzona większością kwalifikowaną głosów w Radzie UE. Nie wszystkie kraje będą jednak chętne, by iść tak daleko w obawie przed eskalacją konfliktu handlowego z USA.
W zeszłym roku państwa UE nie zdecydowały się na taki krok, przyjmując pojednawcze stanowisko, które zaowocowało umowa celną, korzystniejszą dla USA. Teraz temat jednak powraca z podwójną siłą. Unijny dyplomata przekonuje, że groźba Trumpa to właśnie "taki nacisk gospodarczy", czyli ingerowanie w suwerenne decyzje UE, podpadające pod użycie instrumentu w razie nałożenia ceł przez USA.
Stanowisko Polski jest dosyć ostrożne, ze względu na obawy, aby nie doszło do zerwania więzi transatlantyckich tak istotnych dla europejskiego bezpieczeństwa.
"Nie wychylamy się, ale nie blokujemy większości. Wzywamy do jedności państw członkowskich i wprost mówimy, że cła USA nie są dobre" - przekazała dziennikarce RMF FM osoba z kręgów polskiego rządu. Oficjalnego stanowiska Warszawy RMF FM nie uzyskała do momentu publikacji.
Eurodeputowany PO Michał Szczerba powiedział natomiast dziennikarce RMF FM, że "potrzebna jest stanowczość i jedność w reakcji na bezprawne groźby".
Podkreślił, że "ostatni rok przyzwyczaił nas do nieprzewidywalności. Na szczęście zapowiedzi prezydenta USA często kończą się tylko na wpisach na mediach społecznościowych. Ewentualny wrogi ruch wobec krajów UE miałyby bezpośredni wpływ na porozumienie handlowe z Turnberry (umowę celną) i stawiałby je pod znakiem zapytania."
W środę w PE będzie głosowany raport Szczerby na temat relacji z USA. "Jako sprawozdawca Parlamentu Europejskiego ds. USA wypracowałem szerokie porozumienie i w poprawce do mojego raportu, którą przedstawię, kwestia integralności Grenlandii i Królestwa Danii została jednoznacznie przedstawiona" - zapewnia europoseł.
Jak ustaliła dziennikarka RMF FM po debacie PE w sprawie Grenlandii we wtorek 20 stycznia eurodeputowani zamierzają wypracować odrębną rezolucję w tej kwestii.


