Sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Mark Rutte w ostrych słowach zwrócił się do rosyjskich władz podczas trwającej od piątku Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. "NATO wygra każdą bitwę z Rosją, jeśli ta odważy się zaatakować Sojusz" - powiedział.
- Po więcej informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Wygramy każdą bitwę z Rosją, jeśli zaatakuje nas teraz, i musimy się upewnić, że za dwa, cztery, sześć lat sytuacja będzie taka sama - ocenił Rutte, cytowany przez agencję Reutera. W jego przekonaniu Sojusz jest na tyle silny, że Kreml "nie będzie próbował (go) zaatakować".
Rutte zaznaczył także, że NATO i USA są zgodni w sprawie rozmów pokojowych dotyczących Ukrainy. Podkreślił również, że Kreml odnotował spadek dochodów ze sprzedaży ropy naftowej o jedną trzecią, "trwoniąc" swój fundusz dobrobytu, a Rosjanie ponoszą na froncie "szalone straty", w tym 65 tysięcy żołnierzy w ciągu dwóch miesięcy.
W piątek rozpoczęła się Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, której celem ma być m.in. próba odbudowy relacji transatlantyckich. Europejczycy chcą pokazać delegacji amerykańskiej, że zaczęli poważniej traktować obronność. To pokłosie zeszłorocznego przemówienia wiceprezydenta USA J.D. Vance'a, który w gorzkich słowach komentował postawę europejskich liderów. Oskarżył ich o "zdradę własnych ideałów, cenzurę i lekceważenie wyborców".
Konferencja w Monachium potrwa do niedzieli. W sobotę swoje przemówienie wygłosił m.in. sekretarz stanu USA Marco Rubio, który przekonywał, że Amerykanie chcą ożywienia sojuszu transatlantyckiego, a nie podziału.


